Ciekawa lekcja

z prof. Pawłem Bożykiem, szefem Ruchu Odrodzenia

Gospodarczego im. Edwarda Gierka, rozmawia Jan Złotorowicz

Był Pan uczestnikiem II Kongresu Europejskiej Partii Lewicy w Pradze. Jak wrażenia?

Było bardzo ciekawie. To była dla mnie bardzo dobra lekcja. EPL to organizacja zrzeszająca lewicę socjalistyczną z całej Europy. Zostałem tam zaproszony jako szef Kongresu Porozumienia Lewicy. Nie jesteśmy członkiem, ale byłem tam w charakterze gościa. Zobaczyłem tam lewicę, która nie przyjmuje liberalizmu i uważa, że zawsze działa on na niekorzyść biednych.

Zabierał Pan głos?

Tak. Mówiłem o Kongresie Porozumienia Lewicy, jakie partie zrzeszamy, jakie mamy cele. Opowiadałem, że jesteśmy przeciwnikami tzw. trzeciej drogi. Jednocześnie wyraziłem zainteresowanie programem EPL i chcemy z nią bliżej współpracować. Nowy szef Lothar Bisky podchwycił to z ochotą. Chcę go w połowie przyszłego roku zaprosić.

Rozmawiał Pan z nim?

Tak. On jest wiceszefem tej niemieckiej Partii Lewicy. Oni po tym, jak SPD zmieniło kurs na lewo, zapowiedzieli, że mogą iść na wybory razem z socjaldemokracją. Taki sam kurs na zjednoczenie lewicy sugerował też nam. Bo tylko tak można lewicę ożywić. Opowiedziałem mu, jaka jest sytuacja. Rozmawiałem też dużo z innymi Polakami, którzy tam się pojawili. Było np. sporo ludzi z Młodych Socjalistów. Kontakt z nimi też był dla mnie ciekawy. Może coś z tego wyjdzie.

Trybuna nr 280 (5397) piątek 30 XI 2007 r.