![]()
Samoobrona w “Busoli społecznej” W dniu 24 kwietnia w siedzibie Ruchu Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka odbyło się spotkanie dyskusyjne w ramach cyklu “Busola społeczna”. Prowadził je pomysłodawca debat Jan Herman. W poprzednich spotkaniach organizowanych w siedzibie Stronnictwa Demokratycznego udział wzięli m.in. Ryszard Bugaj, Bogusław Ziętek, Piotr Ikonowicz. Spotkanie trwało ponad 2,5 godz. W pierwszej części na pytania dotyczące dawnych i obecnych losów Samoobrony odpowiadał Bogdan Socha, były wiceminister w resorcie pracy, a po nagraniu programu w TVN dołączył Andrzej Lepper wraz z Januszem Maksymiukiem. Przedstawiamy skrót wystąpień naszych Gości. Bogdan Socha na wstępie podkreślił, że Andrzej Lepper włączył się do polityki, chcąc bronić rolników przed Balcerowiczem i jego polityka fiskalną. Przytoczył cytat ze spotkania Lepper – Balcerowicz, kiedy to wicepremier w rządzie AWS-UW przestrzegał: - Niech Pan nie jeździ po Polsce z tymi swoimi głupstwami, bo tylko szkodzi Pan Polsce i Polakom. Ta rozmowa uświadomiła Lepperowi, że ma rację w tym co robi. Rolnicy zawsze jako grupa społeczna, byli odpowiedzialni i solidni, a w 1990 r. stali się bankrutami. Odebrano im honor chłopski – Szła nagonka na Samoobronę, że jej działacze nie płacą kredytów, ale nigdy nie doszło do ich egzekucji, czyli albo były spłacane, albo były to tylko fakty medialne. Ta nagonka na Leppera i jego rodzinę trwa do dzisiaj. Andrzej Lepper wchodził do polityki jako przedstawiciel ludu. Nawet wtedy, gdy współuczestniczył w koalicji i rządzie to też był autentyczny. On w ministerstwie rolnictwa uporządkował sprawy dopłat, on pomagał rolnikom poszkodowanym przez powodzie i susze, a także znajdował na te cele pieniądze, choć niewystarczające. Gdy mowa była o tożsamości ideowej, B. Sucha podkreślił, że Samoobrona nie używa nazwy lewica, ale jest to partia prospołeczna. W kwestii słynnego socjaliberalizmu A. Leppera: w warstwie społecznej oznacza to, że bronimy pokrzywdzonych, w warstwie gospodarczej dopuszczamy tyle liberalizmu, ile jest to konieczne. W Polsce, jeżeli ktoś broni pokrzywdzonych, to nie prowadzi się polemik, ale znajduje się powód do zajęcia się nim przez organy ścigania. Gdybyśmy nie wyciągnęli wniosków z udziału w koalicji, to nie moglibyśmy spojrzeć Polakom w twarz. Gdyby dalej rządzili Kaczyńscy to byłoby jeszcze gorzej. Gdybyśmy po pierwszym wyjściu z koalicji dopuścili do wyborów to Kaczyńscy wygraliby je w cuglach, a wiadomo co by to oznaczało. O spotkaniach z wyborcami. Jeździmy na spotkania w terenie i nie jest tak źle, jak o nas piszą. W wielu miejscach słyszymy głosy otuchy i poparcia. Zaskakujące jest, że SLD oraz SdPl mieniące się być lewicą, uczestniczy w wyścigu dyskredytowania Samoobrony wraz z liberałami z PO i PD. Padły też pytania o stosunek do Kongresu Porozumienia Lewicy. B. Socha, który uczestniczył w ubiegłorocznym Kongresie oświadczył, że Kongres Porozumienia Lewicy może liczyć na to, że będzie darzony sympatią, a jeśli zajdzie potrzeba – na wsparcie i współpracę (wątek otwarcia na współpracę z KPL był także obecny w wystąpieniu A. Leppera). Na zakończenie wrócił wątek Balcerowicza. Kiedy nie ma Samoobrony w Sejmie, Balcerowicz wraca, poucza, sporządza instrukcje i nadaje ton. Nie ma takiej siły politycznej, która by się temu mogła i chciała przeciwstawić. Andrzej Lepper był znów sobą w ferworze polemicznym. - My jako Samoobrona nie przestaniemy działać – zapewnił. – Chcą nas zdelegalizować, a pretekstem jest sprawa weksli. Jesteśmy na to przygotowani. Przetrwaliśmy najtrudniejszy okres po wyborach, kiedy to chciano nas wymazać ze sceny politycznej. Jesteśmy partią lewicową, mamy poglądy lewicowe, ale ludzie dzisiaj zwracają uwagę na to, czy partia jest prospołeczna, czy ważne są wartości: wiara, człowiek, rodzina. To jest ta trzecia droga, tylko inni ją wypaczyli. O rządach z PiSem i LPR-em. - To było współuczestniczenie a nie współrządzenie krajem. Gdyby Kaczyński wygrał wybory to wielu ludzi związanych z lewicą powędrowałoby za kratki, były także szykowane ustawy odbierające uprawnienia i emerytury “niesłusznym” kombatantom. W ich miejsce kombatantami z szerokimi uprawnieniami emerytalnymi mieli być ludzie z Solidarności, nawet tylko za to, że roznosili ulotki. Kaczyński to psychopata, już to mówiłem publicznie. Powinni nas po rękach całować, że do tego wszystkiego nie doszło. A. Lepper poinformował, że Mateusz Piskorski tworzy Instytutu Trzeciej Drogi, alternatywę programową i forum dyskusyjne dla wszystkich, którzy łączy sprzeciw wobec obecnej rzeczywistości. - Jestem za tym, aby przy Instytucie powstały zespoły eksperckie z różnych środowisk – zadeklarował A. Lepper. Na zakończenie przewodniczący Samoobrony przestrzegł. - Szykuje się program NFI-bis. Wtedy ogłupili naród za 20 zł, a teraz szykuje się prawdziwy skandal prywatyzacyjny. To jest chore, szykuje się wielkie złodziejstwo, wmawiając ludziom, że to dla ich dobra chcą rozkraść resztę Polski. Spotkanie trwało długo i gdyby nie późna pora, trwałoby dalej, bo pytań było coraz więcej. Okazało się także, że nie taki diabeł straszny, jak go media malują. Oprac. Mieczysław Kozłowski |