Raport Gierka: dlaczego Unia pozostaje w tyle za USA?

 

Europa musi gonić

 

Marek Twaróg

Korespondencja ze Strasburga

Mieliśmy dogonić Stany Zjednoczone, ale dystans do nich stale się powiększa, do tego konkurować trzeba z Japonią, Chinami czy Indiami. Jak naprawić unijną gospodarkę? Dzisiaj w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata nad raportem Adama Gierka, który proponuje nową strategię innowacyjną dla Europy.

Unia załamuje ręce, bo tzw. strategia lizbońska, która miała uczynić unijną gospodarkę najpotężniejszą na świecie, pozostaje tylko na papierze. Propozycje europosła z Zagłębia Adama Gierka (frakcja socjalistów), które dzisiaj będą dyskutowane w Strasburgu, zawierają prostą tezę: gospodarka ruszy, gdy postawi się na innowacje. A postawić na innowacje można wtedy, gdy firmy dostaną zachęty podatkowe, zainwestuje się w parki technologiczne, zreformowane zostanie prawo patentowe.

- W Europie nie ma jednego prawa patentowego, do tego patenty średnio są 13 razy droższe niż w USA czy Japonii, a i dłużej się na nie czeka – zauważa Adam Gierek.

Parlament Europejski widzi też problem w nadmiernej ochronie prawnej – w tzw. patentach uśpionych (zastrzega się rozwiązanie, ale z niego się nie korzysta) i patentowaniu każdej drobnostki (np. podwójnego kliknięcia myszką itp.). Tak czynią wielkie firmy, które chcą eliminować mniejszych konkurentów. W raporcie jest zapis, który wzywa do rozprawienia się z takimi praktykami.

Ważny ze śląskiego punktu widzenia jest ten punkt raportu, który mówi o tzw. eko-innowacjach. Wpisano tam, że innowacją ekologiczną jest także czysta energia z węgla. Dotąd nie mieściło się to w głowie europejskim partnerom, dla których ekologia to tylko wiatr czy woda. To szansa dla Polski, która produkuje najwięcej w UE energii z węgla.

Skąd na to wszystko wziąć pieniądze? Posłowie przekonują, że one są, tylko trzeba stworzyć jasne zasady ich wydawania. Raport Gierka pokazuje, że szansą może być Europejski Instytut Technologii (Polska stara się, by był u nas), który będzie wyznacznikiem reguł innowacji w Unii Europejskiej. W dokumencie tym pojawiła się też próba zdefiniowania innowacji oraz tzw. otwartego standardu (rozwiązanie – np. informatyczne – z którego wszyscy mogą nieodpłatnie korzystać).

Raport Europarlamentu nie tworzy prawa, ale jest dokumentem ważnym dla dalszych negocjacji. – Dotąd wszyscy zgadzali się, że coś trzeba robić, by gospodarka ruszyła, ale niewiele czyniono. Dzisiaj wskazujemy kierunek – mówi Gierek.