|
Warszawa 12 marca 2008 r.
Pan Andrzej Urbański Prezes Telewizji Polskiej
Szanowny Panie Prezesie!
Aż dziw bierze, jak kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą. Doszedłem do takiego wniosku po emisji programu red. Bronisława Wildsteina “Cienie PRL” nadanego w TVP 10 marca br. W programie tym Pański podwładny powtarza bezpodstawne oskarżenia pod adresem Edwarda Gierka sformułowane przez jego bezpośrednich następców politycznych, a potem przez Leszka Balcerowicza. Wszyscy oni uczynili to, chcąc ukryć przed społeczeństwem błędy własnej polityki. Chodzi także o ukrycie braku jakichkolwiek sukcesów gospodarczych oraz tego, że Polska po transformacji ciągnie się w ogonie cywilizacyjnym Europy. Tak jest od blisko 20 lat, gdy dekada “gierkowska” to tylko niecałe 10 lat. W tym czasie osiągnięto wielkie sukcesy gospodarcze, których efekty wyprzedaje się do dziś. Chodzi mi zwłaszcza o próbę zrzucenia na E. Gierka odpowiedzialności za zadłużenie Polski sięgające dziś 170 mld dolarów. Nic bardziej fałszywego. W latach siedemdziesiątych średnio- i długookresowe zadłużenie Polski wyniosło 19,6 mld dolarów. (zadłużenie krótkookresowe trzeba było od razu spłacić). W stosunku do dochodu narodowego Polski nie było to wiele (obciążenie ratami kapitałowymi i odsetkami wynosiło w skali rocznej 8% PKB). Nie znaczy to jednak, że pod koniec lat 70. Polska nie miała kłopotów ze spłatą długów. Zrodził je nie tyle fakt, że długi Gierka zostały “przejedzone” – co było całkowitą nieprawdą – lecz to, że w wyniku światowego kryzysu naftowego gospodarka krajów zachodnich, które były tradycyjnymi odbiorcami naszych wyrobów (także przemysłowych), znalazła się w głębokim kryzysie. W efekcie ich popyt na nasze wyroby drastycznie zmalał, a nasz eksport uległ ograniczeniu. Z drugiej strony, Polska musiała w drugiej połowie lat 70. przerwać import towarów inwestycyjnych, gdyż w świecie rozpoczęła się reorientacja postępu technicznego (pod wpływem olbrzymiego wzrostu cen surowców, zwłaszcza energetycznych) na energio- i materiałooszczędny. Należało więc oczekiwać, że za dwa trzy lata pojawią się nowe technologie służące do produkcji samochodów, sprzętu gospodarstwa domowego itp. zużywających na jednostkę 5-10 razy mniej energii i surowców, co już na początku lat 80. stało się faktem. Głupotą więc byłaby kontynuacja importu z Zachodu technologii, które do połowy lat 70. były bardzo nowoczesne, a potem nagle zaczęły stawać się bezużyteczne. Pamiętać należy jednocześnie, że w latach 70. kredyty były bardzo tanie: ich oprocentowanie kształtowało się w granicach 5% rocznie, przy inflacji 7% rocznie. Takie były fakty. Powodem był nadmiar dolarów na rynku, najpierw dodrukowywanych przez USA ze względu na permanentny ujemny bilans handlowy tego kraju, potem zaś ze względu na wzrost cen ropy naftowej i olbrzymi “nawis” tzw. petrodolarów. Oznaczało to, że przeważającą część kredytów Gierek zaciągnął “za darmo”. Jakże można twierdzić, że kredyty te zostały zmarnowane – a kto wybudował linię kolejową Warszawa-Katowice, która do dziś spełnia wymogi stawiane przez pociągi ekspresowe? Kto wybudował ponad 300 km drogi szybkiego ruchu Warszawa-Katowice, Trasę Łazienkowską, Wisłostradę, Dworzec Centralny, Port Północny, Hutę Katowice, Fabrykę Samochodów Małolitrażowych i ponad 500 innych inwestycji? Kto wybudował 2 miliony mieszkań (prawie 300 tysięcy rocznie)? Dziś część tych obiektów odmawia posłuszeństwa, bo nikt przez ponad 30 lat nie inwestował w nie. Te obiekty w międzyczasie zostawione zostały same sobie. A propos mieszkań: budowano je z wielkiej płyty, bo wtedy była to metoda najtańsza i najlepsza; wszyscy na świecie tak budowali, także na Zachodzie. W roku 2008 technologia budownictwa mieszkaniowego jest inna, ale dziś budujemy ledwie 100 tys. mieszkań rocznie – z tego 50 tys. domów na wsi, 48 tys. mieszkań komercyjnych i jedynie 2 tys. mieszkań tańszych, dla zwykłego śmiertelnika. Te wskaźniki już za rządów premiera Kaczyńskiego uległy dalszemu obniżeniu, a ekipa ta zapowiadała wszakże budowę 3 mln. mieszkań! Nie będę wspominał o dzisiejszej budowie dróg szybkiego ruchu czy autostrad, bo to temat wstydliwy. I na koniec: dochody z prywatyzacji obiektów przemysłowych w latach 1990-2007 wyniosły ok. 40 mld dol, z tego w stu procentach były to obiekty zbudowane bądź gruntownie zmodernizowane przez ekipę E. Gierka. O jakim więc “ciężarze” gierkowskiego zadłużenia my tu mówimy? I jeszcze jedno: kiedy brakuje już naciąganych argumentów, to sięga się do milicyjnych “ścieżek” zdrowia w Radomiu i Ursusie. Nie mówi się jednak, że Gierek kategorycznie zakazał MO użycia broni palnej. W czasach już III RP strzelano jak do kaczek do protestujących robotników pod gmachem URM-u i rolników pod Nowodworem. Były to wprawdzie kule gumowe, ale było wielu rannych i jeszcze więcej spałowanych z całą brutalnością. Ale o tym Pana dziennikarze z tzw publicznej telewizji milczą, bo to są fakty dla Pańskiej prawicy niewygodne. Pismo to zostanie upowszechnione w środowiskach lewicowych oraz opublikowane na portalach internetowych.
Z poważaniem Prof. Paweł Bożyk Przewodniczący Ruchu Odrodzenia Gospodarczego |