Wybuduje pomnik Gierka

W Czumowie nad Bugiem stanie – pierwszy w Polsce – posąg Edwarda Gierka. W Hrubieszowskiem ludzie z sentymentem wspominają jego czasy. – Bo dał godne życie rolnikom, wieś kwitła i miasta rosły – mówi Marian Pawlak z Hrubieszowa. Teraz chce złożyć hołd sekretarzowi – przed swoim pałacem w Czumowie postawi mu pomnik.

- To nie żadna kpina, inicjatywa jest poważna . Tak czuję i tak uważam. Jestem pewien, że wiele osób poprze moją inicjatywę – wierzy Pawlak. I jak zapowiada, nie postawi Gierka tylko dla siebie. Chce, by ludzie mogli pod pomnikiem składać kwiaty, wpisywać się do księgi pamiątkowej, wspominać.

- jaki będzie były I sekretarz KC PZPR? – Dostojny i wielki, wyrzeźbiony w piaskowcu – odkrywa rąbek tajemnicy gospodarz Czumowa. – O wizji towarzysza sekretarza rozmawiałem już wstępnie z artystą, który go wyrzeźbi. Dotąd tworzył wyłącznie postacie sakralne, ale ma dryg. Wierzę, że sprosta zadaniu.

Tak naprawdę Pawlak będzie drugim pionierem na ziemi hrubieszowskiej. Siedem lat temu Jan Bogucki, rolnik z Kułakowic (Gm. Hrubieszów), sam wyrzeźbił Gierka i postawił go w ogródku wśród kwiatów. Podpisał: “Edward Gierek dał godne życie rolnikom”. Ale gdy mu dokuczano, zniszczył pomniczek, a kamień zużył na fundament.

Jego brat Szczepan Bogucki (w 1978 r. z rąk Gierka otrzymał Złoty Krzyż Zasługi) chwali tamte czasy, a samego pierwszego sekretarza nazywa najbardziej ludzkim z partyjno-państwowych przywódców Polski Ludowej. Nie on jeden. Według badań OBOP, aż 56 proc. Polaków uważa, że najlepiej – choć na kredyt – żyło im się właśnie za Gierka.

- To był czas dynamicznego rozwoju kraju, złote lata dla wsi. Wszystko co mam w gospodarstwie, wtedy zbudowałem i kupiłem – oprowadza po zagrodzie. – Ludzie brali kredyty niskoprocentowe, za jajka je potem spłacali, zbyt na płody rolne był i godne życie. Na wszystko nas było stać. A teraz moje dzieci muszą w Anglii na chleb zarabiać, taki dobrobyt…

Jan Kalisz, regionalista hrubieszowski (popiera i kibicuje pomysłowi Pawlaka) przypomina, że w tamtych czasach jak grzyby po deszczu powstawały osiedla mieszkaniowe, na wsiach budowano szkoły, ośrodki zdrowia, domy kultury. – Gierek otworzył wsi drogę do miasta, dał możliwość kształcenia się. Takie czasy ludzie zapamiętali, do nich tęsknią – mówi Pawlak.

Przed Pawlakiem jeszcze droga formalna. Musi uzgodnić budowę pomnika z konserwatorem zabytków (pałac i teren wokół jest pod jego nadzorem). Czy powinien też starać się o pozwolenie budowlane?

- Pod krasnale, huśtawki i piaskownice, czyli architekturę ogrodową, nie podchodzi. Pomnik Gierka nie można też zaliczyć do małych obiektów kultu religijnego (kapliczki, figury, krzyże) – usłyszeliśmy w wydziale budownictwa Starostwa Powiatowego w Hrubieszowie. – Ale projekt i pomysł zgłosić powinien. Nie sądzę, by ktoś czynił przeszkody.

Potwierdza to Józef Kuropatwa, starosta hrubieszowski. – Ja, jako Kuropatwa, nie mam nic naprzeciwko. Czasy Gierka dobrze wspominam, wieś wtedy odżyła – mówi. Jeśli nie będę miał żadnych nakazów odgórnych, to jeszcze pomogę.

Za to już protest zapowiada Waldemar Podsiadły, sekretarz Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Wprawdzie przyznaje, że Pawlak nie musi zwracać się do Komitetu o żadną zgodę, ale przypomina, że Konstytucja zakazuje promowania symboli systemów totalitarnych. Podsiadły sugeruje, że zgodę powinna wyrazić Rada Gminy Hrubieszów.

W gminie usłyszeliśmy, że wydać mogą tylko wypis z planu miejscowego. Bo to własność prywatna, a co ma rada do tego?

Jadwiga Hereta

Źródło: Tygodnik Zamojski nr 26 z dnia 25 czerwca 2008 r.

To już kolejna próba wystawienia pomnika Edwardowi Gierkowi. Zastanawiające, że ta inicjatywa wychodzi przeważnie od rolników. Widocznie wieś polska czuje się wdzięczna byłemu przywódcy Polski za to, co dla niej uczynił i chce temu dawać dowody. Najbardziej godnie pamięć i czyny byłego I sekretarza PZPR uczczono w Waszkowskiem (łodzkie), gdzie przy tamtejszej szkolepodstawowej powstała hala gimnastyczna im. Edwarda Gierka wybudowana w czynie społecznym. Obok hali jest kamień pamiątkowy z napisem o tym wydarzeniu, pod którym czyjaś ręka składa świeże kwiaty.

(M.K.)