Obchody rocznicy bitwy pod Studziankami

W niedzielę 8 sierpnia br. w Magnuszewie oraz w Studziankach Pancernych odbyły się obchody 64 rocznicy bitwy stoczonej przez żołnierzy z jednostek I Armii Wojska Polskiego. Do zaciętych walk doszło na przyczółku warecko-magnuszewskim, gdy pancerna dywizja “Hermann Goering” starała się powstrzymać działania ofensywne wojsk radzieckich i polskich na kierunku warszawskim. Niemcom udało się uwikłać polskie związki pancerne w długotrwałe walki, co zaważyło na dalszym przebiegu działań na tym froncie.

Obchody rocznicy tej bitwy zorganizował Oddział Mazowiecki Związku Żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Do Magnuszewa i Studzianek zjechały delegacje kombatantów i żołnierzy LWP, aby w miejscach historycznych wydarzeń zaciągnąć uroczyste warty. Pierwsze uroczystości odbyły się na cmentarzu magnuszewskim, gdzie razem spoczywają polegli z września 1939 r. i sierpnia 1944 r. W przemówieniach akcentowano fakt, że wielu żołnierzy polskich wycofujących się we wrześniu 1939 r. na wschód znalazło się tu z powrotem w armii gen. Berlinga.

Uroczystą oprawę miały obchody tamtych wydarzeń na rynku magnuszewskim pod pomnikiem Braterstwa Broni. Przybyły na nie władze powiatu grójeckiego i wareckiego, władze gminne z Magnuszewa i okolic, delegacje żołnierskie i zaproszonych gości, a także duchowni z tutejszej parafii. Przedstawiciele związków żołnierskich akcentowali zaangażowanie władz gminy Magnuszew w corocznych obchodach oraz wkład mieszkańców w uporządkowanie mogił poległych znajdujących się na magnuszewskim cmentarzu.

Punktem kulminacyjnym uroczystości rocznicowych były obchody w Studziankach Pancernych, gdzie wygłoszono przemówienia oraz odczytano listy upamiętniające wydarzenia sprzed lat. Wśród uczestników uroczystości byli przedstawiciele władz lokalnych, partii politycznych, a także kombatantów z innych związków żołnierskich, w tym również z Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Głos zabrał także prof. Paweł Bożyk przewodniczący Prezydium Kongresu Porozumienia Lewicy, który powiedział m.in.:

- Przypadł mi w imieniu Kongresu Porozumienia Lewicy zaszczyt zabrania głosu w tym tak ważnym dla Polski miejscu. Tu 64 lata temu przelewaliście krew, by nieść wyzwolenie Warszawie i całemu narodowi polskiemu. Tu w Studziankach stoczona została bitwa, która zapisała się chwalebnie w historii oręża polskiego. Przyjechaliśmy dziś po to, aby pochylić czoło nad mogiłami żołnierzy, którzy nie doczekali się wyzwolenia, oddając życie za ojczyznę. Przyjechaliśmy również po to, by wyrazić szacunek tym uczestnikom bitwy, którzy są wciąż wśród nas.

Dzisiejsza uroczystość jest także okazją, by oddać cześć wszystkim żołnierzom Ludowego Wojska Polskiego, którzy walczyli na frontach II wojny światowej. Dożyliście czasów, w których zaliczono Was do żołnierzy II kategorii. Obecnie rządzący podzielili polską krew na niebieską i czerwoną. Tym zaliczonym do pierwszej grupy władza rozdaje przywileje i zaszczyty, tym drugim odbiera renty i emerytury, skazując na biedę i zapomnienie.

Tak liczny udział władz lokalnych i przedstawicieli społeczeństwa dowodzi, że Polacy podzielić się nie dadzą, że nasza historia jest jedna i pamięć o poległych na wszystkich frontach tamtej wojny nigdy nie zgaśnie. Chylimy głowy w zadumie nad bohaterstwem tych, którzy wtedy nie mieli jeszcze dwudziestu lat i w szacunku dla tych, którzy zrujnowany kraj przywracali do życia. Wierzymy, że nowe pokolenia będą wzrastać w pokoju i w poszanowaniu przeszłości.