O PRZYSZŁOŚĆ LEWICY SOCJALNEJ W EUROPIE

 

AKTUALNY STAN EUROPEJSKIEGO I POLSKIEGO MODELU SOCJALNEGO

We współczesnym, zglobalizowanym świecie istnieją dwie kategorie ludzi: ci, którzy odnoszą sukces i ci, którzy walczą o przeżycie. Cały proces tego rozwarstwienia rozgrywa się pod szczytnymi hasłami braterstwa, wolności, równości i demokracja, a nawet solidarności. Jest to największa hipokryzja naszych czasów. Czy zatem humanistyczna idea socjalizmu nie jest przebrzmiała i czy sprawiedliwość społeczna wogóle istnieje i ma jeszcze jakąkolwiek szansę na realizację w liberalizującym się świecie, którym rządzi darwinowska zasada walki o byt. przetrwania, sprowadzająca się do “wyścigu szczurów”? Sądzę, że tak. Sądzę, że jest to warunek sine qua non przetrwania naszej cywilizacji. Unia Europejska, a więc i Polska musi tak się zreformować, aby możliwe było zachowanie wywalczonych wartości socjalnych. Jest to niezbędne, jeżeli Europa ma się nadal rozwijać w dążeniu do dobrobytu, spójności społecznej, ochrony środowiska i nade wszystko wysokiej jakości życia. Musimy zarazem pamiętać, że ten wysoki poziom dobrobytu ukształtował się w Europie Zachodniej po II wojnie światowej, tj. wtedy, gdy rywalizowały ze sobą dwie przeciwstawne koncepcje państwa i społecznego porządku. Europa Zachodnia osiągnęła swój rozkwit gospodarczy m.in. dzięki koloniom oraz pomocy USA /plan Marschala/, dzięki taniej energii z Bliskiego Wschodu oraz później dzięki intensywnemu rozwojowi nauki i edukacji, co owocowało innowacyjnością, a także wskutek rozwoju sektora militarnego. Natomiast zrujnowana wojną Polska takich szans nie miała. W tym czasie jednak, w okresie PRL, naród polski, mimo braku w/w atutów, odbudował swój kraj i stworzył podstawy silnej gospodarki. Ukształtowało się w tym tak postponowanym okresie czasie dobrze wyedukowane społeczeństwo polskie. Już wtedy osiągnęliśmy to, czego dzisiaj zazdrościmy społeczeństwom takich krajów jak Szwecja, Finlandia czy też Norwegia - duże bezpieczeństwo socjalne.

Dzisiejsza Europa to z jednej strony nadal jeszcze kontynent dynamicznego rozwoju, ale z drugiej jednak strony Europa 19 mln bezrobotnych, wciąż rosnącego ubóstwa, niedożywionych dzieci, braku szans dla młodzieży oraz coraz słabszego wzrostu gospodarczego.

Tak więc po 50 latach pokoju i rosnącego poziomu życia, ta niewygodna dwoistość coraz częściej podważa znaczenie wielu dotychczasowych osiągnięć Unii Europejskiej. Tempo wzrostu gospodarczego bowiem spada, nadal wzrasta poziom bezrobocia strukturalnego i rosną nierówności. Jeżeli nie zdecydujemy się na zmiany, to przepaść dzieląca Europę dobrobytu i Europę biedy (chodzi głównie o podział na stare i nowe państwa), będzie się dalej powiększać pod wpływem globalnej konkurencji. Działania lewicy zachodnioeuropejskiej sprowadzają się aktualnie głównie do działań zachowawczych – do obrony istniejącego modelu socjalnego.

Dotychczasowe sukcesy gospodarcze i wydolność finansowa zachodnioeuropejskich modeli socjalnych – systemów emerytalnych i ubezpieczenia społecznego, opieki medycznej oraz edukacji publicznej – są jednak coraz częściej poddawane w wątpliwość. Społeczeństwa te, w wyniku globalnej konkurencji oraz liberalizacji handlu – przepływu towarów, środków finansowych, usług i siły roboczej, stanęły przed widmem straty swego modelu socjalnego. Chcą by “nowe kraje” UE były otwarte na ich działania, ale zamykają przed nimi swe rynki, zwłaszcza rynek pracy i usług.

A jak wygląda nasz model socjalny?

To przecież w III RP doprowadzono do likwidacji licznych praw socjalnych, np. do zniesienie funduszy alimentacyjnego oraz do wzbogacenia się nielicznych kosztem większości społeczeństwa. Działo się tak mi. wskutek przyzwolenia lewicy oraz, tak myślę, braku koncepcji prawdziwie socjalistycznej polityki społeczno-gospodarczej i zdaniu się na rządy liberalnych doktrynerów. Ludzie ci, nie baczą na straszna krzywdę setek tysięcy, z zimną krwią wydali np. decyzję o likwidacji PGR-ów.

CO ZROBIĆ?

Takie pytanie powinni sobie zadać ludzie polskiej lewicy. Chodzi o to, jakiej Europy chcielibyśmy dla nas i naszych dzieci i jak ją, a w tym Polskę, zbudować?

Aktywny wzrost gospodarczy i nowe miejsca pracy – to obecnie prawdziwie lewicowy program działania naszego państwa. W ostatnich latach wzrosła konkurencja w skali globalnej, szczególnie ze strony państw azjatyckich. Europa i Ameryka Płn. utraciły monopol na najbardziej zaawansowaną wiedzę. Na przykład w Indiach co roku ponad 250 tys. osób kończy studia z tytułem inżyniera. Natomiast Chiny zrównają się z UE pod względem wysokości nakładów na badania naukowe już w 2010 roku. Jeżeli Polska nie dokona szybkiej ucieczki do przodu w tym względzie, to na dziesiątki lat pozostaniemy już na marginesie nowoczesnego świata. Żaden kraj nie jest w stanie sprostać wyzwaniom współczesności w pojedynkę. Działając solidarnie na poziomie europejskim i krajowym możemy tworzyć przyszłość, opartą na konkurencyjności gospodarki, która wynika z innowacyjności a nie z ograniczeń socjalnych.

Przyszłość gospodarki polskiej, to wzrost konkurencyjności dzięki innowacyjności osiągniętej poprzez wzrost nakładów na badania naukowe. Obecnie wynoszą one w naszym kraju ok. 0.9 % PKB, podczas gdy np. w Finlandii sięgają 4.5% PKB. Drugi konieczny element tego programu, to zwiększenie spójności społecznej i bardziej sprawiedliwy podział dochodu narodowego, takiego, który prowadzi do wzrostu konsumpcji. Bowiem ludzie pozbawieni dostatecznych dochodów przestają być podmiotem gry rynkowej. Zostają wypchnięci poza nawias konsumentów, tworząc nową klasę społeczną – bezrobotnych i bezdomnych.

W tym miejscu należy podkreślić, że liberalny kapitalizm w obecnej formie dożywa swojego kresu. Rozpiętość w dochodach pomiędzy bogatymi i biednymi staje się zbyt duża, co stanowi początek zapaści tego systemu. Konsekwencje mogą być tragiczne w wymiarze światowym, gdy biednym nie pozostanie nic innego jak tylko wyjść na ulice. Pojmowanie państwa w kategoriach “nocnego stróża” i wiara w zbawczą siłę wolnego rynku oraz konkurencji za wszelką cenę jest przejawem naiwności. Liberalizm z początku XX wieku nie sprawdza się we współczesnym świecie. Poziom społecznej świadomości jest bowiem wysoki i ludzie tych rozwiązań nie akceptują.

Przemiany ustrojowe w Polsce po 1989 roku miały Polakom zapewnić dostatnie, godne i sprawiedliwe życie. Stało się jednak inaczej, gdyż ponad połowa z nas żyje na granicy minimum socjalnego, kilkanaście procent na krawędzi przeżycia biologicznego. Zaś opieka zdrowotna i edukacja stają się luksusem.

Wszystkie dotychczasowe ekipy rządzące III RP obiecywały sprawiedliwość społeczną, a bieda jak rosła tak wciąż rośnie. Ostatnie cztery lata rządów lewicy nie przyniosły żadnej poprawy. Mamy za to nieustające igrzyska polityczne, kłótnie, waśnie, walkę o władzę, a jednocześnie dobre samopoczucie tzw. klasy politycznej. Deprecjacja autorytetu państwa, do opieki którego odwołuje się zdegradowane społeczeństwo, sięgnęła dna.

CZEGO OCZEKUJE ELEKTORAT LEWICY

Nic więc dziwnego, że naturalny elektorat lewicy swoje sympatie lokuje gdzie indziej. Jest też naiwnością mówienie, że program lewicy został w ostatnich wyborach zawłaszczony przez PiS. Ten program leżał po prostu odłogiem. Lewica z niego nie skorzystała. Stała się formacją liberalną – broniąc interesu kapitału, a nie ludzi pracy.

Europejskie fundamenty lewicowości, tj. demokracja, równy status kobiet i mężczyzn, swobody dla mniejszości seksualnych, wolność słowa, świeckość państwa, wszystko to oczywiście wartości niepodważalne i bardzo istotne. W polskich warunkach jednak na pierwsze miejsce wysuwa się zmniejszenie bezrobocia, łatwiejszy dostęp do mieszkań, dobrze funkcjonująca służba zdrowia, wysoki poziom nauki i edukacji. Żeby to osiągnąć, trzeba skupić się w pierwszej kolejności na problemach gospodarczych. Oczywiście wzrost gospodarczy winien służyć całemu społeczeństwu, a dochód narodowy musi być sprawiedliwie dzielony. W tym gospodarczym aspekcie, widzę najważniejsze pole działania dla polskiej lewicy. Niestety, procesy samodestrukcji partii lewicowych, podziały, secesje, zanik wartości ideowych powodują, że duży lewicowy elektorat w Polsce pozbawiony jest własnych struktur organizacyjnych. Polsce potrzebna jest, wzorem innych krajów Europy, silna, nowoczesna i jednolita partia socjalistyczna, partia, która zaproponuje nowe idee, nowe cele i narzędzia do ich realizacji, zwłaszcza w sferze społecznej i gospodarczej, która jednocześnie przełamie niemoc lewicy europejskie.

Dlatego też apeluję do liderów partii lewicowych – należy się jednoczyć dla dobra Polski, w imię walki, tak – walki - o społeczną sprawiedliwość.

prof. Adam Gierek