|
WOJENNEGO VIRTUTI MILITARI pod Patronatem Szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego we Wrocławiu 53 – 328 Wrocław ul. B. Pretficza 24 Klub Śl. OW Wrocław, dnia 29 maja 2008 r. List Otwarty Działając z upoważnienia członków Klubu Kawalerów Orderu Wojennego Virtuti Militari pod Patronatem Szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego we Wrocławiu domagamy się natychmiastowego zwolnienia pozostałych aresztowanych żołnierzy oskarżonych o zbrodnię wojenną pod wioską Nangar Khel w Afganistanie. Uważamy też, że sposób aresztowania był przejawem nadgorliwości ze strony prokuratury wojskowej, a samo zatrzymanie przeprowadzone w sposób żenujący i hańbiący dla żołnierzy. Jak dowiadujemy się z prasy obrońcy żołnierzy mają też utrudniony dostęp do materiałów śledztwa. Kawalerowie najzaszytniejszego orderu bojowego w burzliwej dyskusji podkreślali z własnych doświadczeń, że działania wojenne rządzą się swoimi prawami. Przypomniano stare powiedzenie “Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi", co szczególnie ma uzasadnienie przy strzelaniu z moździerza, który ma duży rozrzut, a strzelający nie widzi celu wprowadzając tylko koordynaty strzelania. Do tego jeszcze należy dodać skutki stresu pola walki. Przypominając własne działania wojenne mówili, że napięcie i stres wzbudzają u żołnierzy różne reakcje fizjologiczne. Jednak zgodnie stwierdzali, że oni osobiście i pewnie ich następcy byli szkoleni do skutecznego działania bojowego, co łączy się z możliwością pozbawiania życia przeciwnika. Po to się niestety żołnierzy wysyła na wojnę, a w Afganistanie po prostu trwa wojna. Zadania na polu walki są jednoznaczne i bezwzględne, wymagają czasem działań, dla cywilów wydających się nawet brutalnymi. Jak pamiętamy z działań w Powstaniu Warszawskim trzeba było oczyszczać przedpole, a w Afganistanie cały kraj jest polem wojny, z często niewidocznym nieprzyjacielem. Żądamy też szybkiego wyjaśnienia procesu decyzyjnego podjęcia działań polskich żołnierzy na styku z sojusznikami amerykańskimi. A konkretnie kto z US Army podejmował decyzję? Pytamy czy są nagrania rozmów polskich i amerykańskich żołnierzy? Mamy też wątpliwości czy poprzedni Minister ON nie chciał wykorzystać tej tragedii dla celów politycznych? Zaś skompromitował się ostatecznie mówiąc o “durniach” strzelających do cywilów. Domagamy się zwolnienia żołnierzy, także dlatego, aby mogli stanąć przed wymiarem sprawiedliwości w mundurach i z podniesionym czołem. Mamy nadzieję, że popełnili ewentualnie błąd, a nie przestępstwo i tego im stwierdzenia z całego serca życzymy! Z kombatanckim pozdrowieniem. po. Sekretarza Klubu - Krzysztof MAJER podpułkownik rez.
|