|
część II Maksymilian Podstawski
2. I wojna światowa i pierwsza Jugosławia Jeszcze w przeddzień wybuchu I Wojny twierdzono często, że Chorwaci i Serbowie to jeden naród, ale nie odpowiadało to prawdzie, gdyż odrębne procesy narodowotwórcze poczyniły w trzech społecznościach południowosłowiańskich spore postępy. Między Serbami a Chorwatami i Słoweńcami zaostrzyły się różnice mentalności. Ponadto po klęsce państw centralnych, wśród południowosłowiańskich społeczności zmniejszyło się znacznie poczucie zagrożenia. Powstanie 1 grudnia 1918 roku Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców nie zostało poprzedzone wyczerpującymi dyskusjami między tworzącymi go narodami. Jakkolwiek nie ma podstaw sądzić, że akt ten został w sposób sztuczny narzucony przez Serbów, to należy wziąć pod uwagę, że sytuacja Chorwatów i Słoweńców w końcowej fazie wojny i po jej zakończeniu była zupełnie inna niż Serbów. Serbowie stanowili naród, który ze szczególną determinacją walczył po stronie zwycięskiej Ententy i poniósł w wojnie relatywnie większe straty niż jakakolwiek inna nacja. Żołnierze chorwaccy i słoweńscy natomiast dawali na ogół wyraz swej lojalności wobec Austro-Węgier. Utworzenie Jugosławii było bardziej potrzebne Chorwatom i Słoweńcom, jako narodom małym. Serbia mogła bowiem bez ich pomocy istnieć nadal samodzielnie. Niewątpliwie ważną rolę odegrała idea jugoslawizmu, w której współudział obok Serbów mieli przede wszystkim Chorwaci, a także Słoweńcy. Dodatkowy wpływ miało zagrożenie Chorwatów i Słoweńców ze strony należących do zwycięskiej koalicji Włoch; jedni i drudzy łącząc się z Serbami uzyskiwali znaczną szansę ograniczenia włoskich apetytów terytorialnych. W pewnym sensie Jugosławia zjednoczyła zwycięzców i zwyciężonych, wyzwolicieli i wyzwolonych, co miało w przyszłości negatywnie rzutować na życie polityczne Jugosławii. W nowym państwie, już na samym początku jego istnienia, powstały dwie sprzeczne koncepcje ustrojowe; jedna centralistyczna, unitarna, której rzecznikiem był monarcha i za którą opowiadały się partie serbskie oraz druga – federalistyczna.Ta ostatnia znalazła zecydowane poparcie Chorwatów i Słoweńców. Konstytucja 1921 roku ustanowiła system centralistyczny, co wzmocniło supremację Serbów w państwie. Konflikt chorwacko - serbski bardzo mocno zaciążył nad Jugosławią. Nie był on co prawda nowy, ale nowym elementem w tym konflikcie był fakt wkroczenia do życia politycznego po raz pierwszy szerokich mas, o coraz bardziej rozwiniętej świadomości narodowej, ale równocześnie bardzo niskiej kulturze politycznej. Powstały tak silne napięcia polityczne, że król uważając, że współżycie z Chorwatami staje się niemożliwe, miał zamiar dokonać ,,amputacji” Chorwacji od państwa. Zmienił jednak zdanie i na początku stycznia 1929 roku ustanowił dyktaturę, a dekretem zmienił nazwę państwa na Królestwo Jugosławii. Było to wyrazem dążeń do kreowania jednolitego narodu jugosłowiańskiego. W tym samym czasie powstała nielegalna, antyjugosłowiańska organizacja chorwacka Ustaša (ustaše – w języku chorwackim ,,powstańcy”). Zbyt późno, bo dopiero w sierpniu 1939 roku doszło do porozumienia między rządem, a najbardziej wpływowymi politykami chorwackimi. Rozwiązano kilka problemów, a przede wszystkim ustanowiona została autonomiczna Banowina Chorwacka. Był to zwrot pozwalający oczekiwać, że wśród Chorwatów wzrastać będzie poczucie więzi z państwem jugosłowiańskim.13/ (Innym, dodatkowym problemem, bodaj ważniejszym jeszcze od konfliktu chorwacko-serbskiego, był i jest stosunek islamu do państwa jugosłowiańskiego. Tej problematyki artykuł nie podnosi, bo sprawa dotyczy w chwili obecnej przyszłości nie tylko Bałkanów, ale całej Europy, w tym Rosji. M.P.). W pełni udanym zamierzeniem polityki zagranicznej Jugosławii i państw regionu w okresie międzywojnia było utworzenie w latach 1920-1921 tzw. Małej Ententy, paktu składającego się z Jugosławii, Czechosłowacji i Rumunii, popieranego przez Francję. Celem tego regionalnego sojuszu obronnego stało się utrzymanie status quo w Europie Środkowej, a szczególnie na Bałkanach oraz niedopuszczenie do zmian terytorialnych. Mała Ententa upodabniała się w miarę upływu lat coraz bardziej do konfederacji. Połączyła się później (9 lutego 1934 roku w Atenach) z Paktem Bałkańskim, łączącym Grecję, Turcję, Rumunię i Jugosławię. Największy wpływ na podpisanie tego ostatniego sojuszu odegrała dyplomacja brytyjska, co oznaczało spadek znaczenia francuskiej polityki zagranicznej w Europie Środkowo-Wschodniej.14/ Wpływy swe Wielka Brytania utrzymała na Bałkanach podczas i po II wojnie światowej. W rozwoju sytuacji na Bałkanach istotne znaczenie odegrała już wówczas i ma do dzisiaj, polityka Stanów Zjednoczonych. Mała Ententa i Pakt Bałkański spełniły pozytywną rolę. W samej Jugosławii jednak w okresie międzywojennym konflikt chorwacko-serbski podsycany był dodatkowo z zewnątrz, przez Włochy, które wspomagały także separatystów albańskich, oraz przez Węgry. Włochom zależało na osłabieniu Jugosławii w celu uzyskania hegemonicznej pozycji na Bałkanach. Węgry natomiast nie pogodziły się z ustaleniami traktatu pokojowego z Trianon i zmierzały do odzyskania Wojwodiny. Na początku II wojny światowej Jugosławia zachowywała neutralność, jednak o postawie społeczeństwa jugosłowiańskiego najlepiej świadczyła spontaniczna pomoc udzielana żołnierzom polskim, przedzierającym się po klęsce wrześniowej do Zachodniej Europy. Powstały w lutym 1939 roku rząd Dragiša Cvetkovicia, współpracujący jawnie z Niemcami, ogłosił 25 marca 1941 roku przystąpienie do bloku faszystowskiego. Już jednak 29 marca rząd ten został obalony przez grupę oficerów serbskich orientujących się na Zachód. Spisek w wojsku zainspirował wywiad brytyjski przy wsparciu komunistów. Władzę objął król Piotr II, który powołał rząd gen. Dušana Simovicia, organizatora zamachu. Nowy gabinet już 5 kwietnia podpisał układ o przyjaźni z ZSRR i zwrócił się o pomoc do Wielkiej Brytanii.
3. II wojna światowa i druga Jugosławia Hitler uważał, że należy położyć kres istnieniu Jugosławii. W odezwie do narodu niemieckego mówił o ,,serbskiej zbrodniczej klice i o takich samych kreaturach, które już w 1914 roku poprzez zamach w Sarajewie popchnęły świat w bezgraniczne nieszczęście.” Wojna rozpoczęła się bez wypowiedzenia 6 kwietnia 1941 roku. Na Jugosławię napadły Niemcy i Włochy oraz wspomagające je Węgry i Bułgaria. Wkraczaniu wojsk hitlerowskich na ziemie słoweńskie i chorwackie towarzyszyły objawy radości ze strony części mieszkańców, co świadczyło o wysokim stopniu trudności, jakie napotykał tam proces kształtowania się świadomości państwowej i więzi z państwem jugosłowiańskim.15/ W roku 1941 Niemcy i Włochy podzieliły między sobą Słowenię. Współpracująca z faszystami niemieckimi ustaszowska Chorwacja skompromitowała całkowicie separatyzm chorwacki (na froncie wschodnim walczyło 5 ochotniczych dywizji chorwackich oraz elitarny legion chorwacki). Tak zwane Niezależne Państwo Chorwackie brutalnie prześladowało Serbów. Według danych hitlerowskich wymordowano ich 750 tysięcy. Mordowano Żydów i Romów. Tych zbrodni nie sposób niczym wytłumaczyć; np. żadnym zaszłościami historycznymi. Siłą zmuszano Serbów do przejścia na katolicyzm. Partyzanci Josipa Tity (1892 – 1980) natomiast zwalczali nie tylko okupantów, ale także nacjonalistów chorwackich i serbskich, głosili hasła braterstwa narodów Jugosławii i postulowali jej odbudowę jako państwa federalnego. W ten sposób wyciągnięto wnioski z błędów jakie popełniono w okresie międzywojennym w centralistycznym państwie jugosłowiańskim. Program Komunistycznej Partii Jugosławii w sprawie narodowej, głoszący hasło pełnego równouprawnienia Serbów, Chorwatów, Słoweńców i innych narodowości zamieszkujących Jugosławię, zyskiwał partii coraz to nowych zwolenników. Początkowo Brytyjczycy traktowali czetników (rojaliści) Dragoljuba Mihajlovicia (Jugosłowiańską Armię Krajową) jako główną siłę walczącej Jugosławii. Armia Krajowa była zbrojnym ramieniem rządu emigracyjnego w Londynie. Jej program głosił ideę ,,Wielkiej Serbii” jako przeciwwagi ,,Wielkiej Chorwacji” i nawoływał do czystek etnicznych. Ruch czetnikowski stał na gruncie bratobójczej walki z Chorwatami w obronie ludności serbskiej. Wywiad brytyjski, po przeanalizowaniu informacji z ruchu partyzanckiego w Jugosławii doszedł do wniosku, że tylko ruch komunistyczny prowadzi zdecydowaną walkę z okupantem i jest znacznie silniejszy niż czetnicy, którzy zajmują wyczekujące stanowisko, unikają walki z faszystami, a niekiedy z nimi współpracują. Walki rozpoczęte przez okupantów 20 stycznia 1943 roku miały ciężki dla partyzantów przebieg, ale zakończyły się dla faszystów kolejnym fiaskiem. Hitlerowcy zgromadzili przeciwko partyzantom Tity jednostki niemieckie, włoskie, ustaszowskie, domobrany i czetników. Od jesieni 1942 roku Brytyjczycy mieli swą misję wojskową w sztabie Mihajlovicia i udzielali jego siłom znacznej pomocy materialnej. Sukcesy powstańców komunistycznych zmusiły ostatecznie Wielką Brytanię do zmiany orientacji. W kwietniu 1943 roku misja brytyjska przybyła do Sztabu Głównego sił rewolucyjnych w Chorwacji, a kolejna ulokowała się przy sztabie Naczelnym. Od tej chwili Wielka Brytania wspierała partyzantów Tity, a konferencja teherańska szefów rządów wielkich mocarstw zdecydowała o udzieleniu Armii Ludowowyzwoleńczej daleko idącej pomocy. Wojna z faszyzmem w Jugosławii była zarazem wojną domową. Partyzanci Tity, stojący na gruncie Jugosławii federalnej, walczyli przeciw chorwackim ustaszom, bośniackim, albańskim i hercegowińskim muzułmanom, domobranie, czetnikom i słoweńskiej Białej Gwardii. Wśród partyzantów Tity znalazło się około 1200 do 1500 Polaków; większość z nich z Bośni, gdzie mieszkało ich około 20 tysięcy. Przybyli tam z terenów Galicji na przełomie wieków XIX i XX. W październiku 1944 roku Belgrad wyzwolony został wspólnie, przez partyzantów Tity i oddziały radzieckie. Zdecydowane zwycięstwo ruchu komunistycznego nad faszyzmem przesądziło wynik walk o władzę w Jugosławii. Najważniejszym dokonaniem było przezwyciężenie rozbicia narodowościowego i zjednoczenie narodów Jugosławii na płaszczyźnie wspólnego frontu antyfaszystowskiego i na gruncie federalizmu.16/ Podobnie jak po I wojnie światowej, Jugosławia potrzebna była bardziej Chorwatom i Słoweńcom niż Serbom. Chorwaci i Słoweńcy znaleźli się ponownie wśród tych, którzy wojnę przegrali. Tylko dzięki temu że tworzyli część Jugosławii, uzyskali kosztem Włochów znaczne nabytki terytorialne; z Chorwacji i Słowenii wysiedlono ok. 250 tys. Włochów. Powstała nowa, federalna, socjalistyczna Jugosławia. Należy równocześnie stwierdzić, że jej utworzenie uchroniło każdy z wchodzących w jej skład narodów przed podporządkowaniem Stalinowi. Wbrew dość częstej opinii Serbowie nie byli w drugiej Jugosławii narodem uprzywilejowanym, jakkolwiek spośród narodów Jugosławii to oni ponieśli największe straty i ich wkład w zwycięstwo nad faszyzmem był największy. Podziw może budzić łatwość z jaką po wojnie wyciągnęli ręce do Chorwatów, po niedawnych ekscesach chorwackich ustaszów. Można nawet śmiało próbować obronić tezę, że w ramach ,,proletariackiego internacjonalizmu” Serbowie byli pokrzywdzeni. Wszystkich argumentów za tą tezą tu nie przytoczę, ale wspomnę tylko, że granice między republikami zostały przez przywódców partii komunistycznej wytyczone w taki sposób, że bardzo wielu Serbów znalazło się poza granicami swej republiki. Ten i inne przykłady gorszego traktowania Serbów w Jugosławii Tity wynikały z koncepcji ,,słaba Serbia w silnej Jugosławii”, z przeświadczenia, że należy przeciwdziałać nawrotowi serbskich tendencji do supremacji. Zwyciężyła tu zasada jugoslawizmu w połączeniu z proletariackim internacjonalizmem. Na czele przywódców jugosłowiańskich stał marszałek Tito pochodzący z rodziny chorwacko-słoweńskiej, a w skład kierownictwa wchodził Słoweniec Edward Kardelj (odpowiedzialny za politykę narodowościową) i Chorwat Vladimir Bakarić. Jedynym Serbem był Aleksander Ranković (usunięty zresztą w 1966 roku). W drugiej Jugosławii spośród 11 premierów rządu federalnego 5 było Chorwatami.17/ W okresie II wojny światowej najbardziej popularną była idea Europy Środkowo-Wschodniej skonfederowanej od Bałtyku do Adriatyku i Morza Czarnego, z jedną konstytucją konfederacyjną dla całego obszaru. Przedstawiciele polskich i czechosłowackich rządów emigracyjnych już w pierwszych latach wojny wszczęli rokowania w sprawie zbliżenia, a może nawet zjednoczenia w konfederacji czy nawet federacji. Jednak zarówno Beneš jak i Sikorski opowiadali się za szerszą unią niż wyłącznie polsko-czechosłowacka. Istniały trzy dokumenty, które stanowiły zalążek przyszłej konfederacji Europy Środkowo-Wschodniej: układ polsko-czechosłowacki (właściwie kilka dokumentów z lat 1941-42), który był zapowiedzią przyszłej konfederacji polsko-czechosłowackiej; układ o Unii Bałkańskiej (15 styczeń 1942), będący zapowiedzią powojennego związku federacyjnego państw bałkańskich oraz deklaracja podpisana podczas konferencji Międzynarodowego Biura Pracy 14 stycznia 1942 roku w Nowym Jorku, która stanowiła pomost między tymi układami. W Nowym Jorku przedstawiciele emigracyjnych rządów Czechosłowacji, Polski, Grecji i Jugosławii oraz robotników i pracodawców podpisali wspólną deklarację o utworzeniu Rady Planowania Europy Środkowo-Wschodniej. Konfederacje polsko-czechosłowacka i jugosłowiańsko-grecka miały się w przyszłości połączyć. Gorącym zwolennikiem takiego rozwiązania był Sawa Kosanowicz (Sawica), minister odbudowy w jugosłowiańskim rządzie emigracyjnym, który stał na czele wspomnianej Rady Planowania Europy Środkowo-Wschodniej. Był on później ambasadorem Jugosławii w Waszyngtonie i ministrem w rządzie Tity. (W Radzie znaleźli się także przedstawiciele Grecji, Czechosłowacji i oczywiście Polski). Premier Sikorski opowiadał się za otwarciem frontu przeciwko Niemcom na Bałkanach, przeniesieniem polskiego przedstawicielstwa na pierwsze wyzwolone tam tereny i ogłoszenie na Bałkanach utworzenia konfederacji Europy Środkowo-Wschodniej. Jugosławia miała w Radzie Planowania Europy Środkowo-Wschodniej wielu wybitnych przedstawicieli: wspomniany wyżej Sawa Kosanowicz (Sawica), ambasador w Waszyngtonie, późniejszy członek rządu; Stojan Gawryłowicz, wiceminister spraw zagranicznych; Branko Czubryłowicz, minister rolnictwa; Bogdan Radica, pisarz polityczny czy profesor Borys Furlan, późniejszy Ambasador w Londynie. Wszyscy oni przeszli do obozu Tity. Grupa tak znana i wpływowa popierała w Jugosławii koncepcje federalistyczne. Wiadomo np., że Kosanowicz osobiście przekonywał Tito do urzeczywistnienia planów konfederacyjnych. Jak podaje M. Dżilas w ,,Rozmowach ze Stalinem”, Stalin wystąpił z krytyką planu Tity i Dymitrowa, którzy chcieli jednoczyć Bałkany. Nie chciał on silnej, strategicznej, geograficznie niezależnej unii bałkańskiej, której łatwiej byłoby odłączyć się od bloku, czy nawet uwolnić spod radzieckiej kurateli. Wystąpił zatem z własnym planem trzech mniejszych konfederacji: Jugosławii i Bułgarii, do której przyłączono by Albanię; Polski i Czechosłowacji oraz Węgier i Rumunii. Oczywiście Stalin nie zamierzał utworzyć związku narodów wolnych i niezależnych. Jego celem było utworzenie w tym regionie Europy systemu, który mógłby podporządkować swej woli, a może i wygrywać jeden naród przeciw drugiemu. Do federacji czy konfederacji proponowanych przez Stalina nigdy nie doszło.18/ W imieniu Tity rozmawiali ze Stalinem w listopadzie 1944 roku czołowy przywódca KPJ Edvard Kardelj i Ivan Šubašić (ban Chorwacji i premier rządu emigracyjnego). Sprawa dotyczyła federacji Jugosławii z Albanią. Stalin poparł tę inicjatywę. W grudniu 1944 roku Kardelj zaproponował włączenie do federacji Bułgarii jako ósmej republiki. Stalin poparł najpierw Bułgarów, potem niespodziewanie zmienił zdanie i opowiedział się za Jugosłowianami. Ci zamierzali nawet włączyć do federacji jugosłowiańskiej grecką część Macedonii, co spotkało się z protestem rządów greckiego i brytyjskiego. Rozmowy jugosłowiańsko-bułgarsko na temat federacji utknęły w martwym punkcie. W styczniu 1948 roku przywódca komunistów bułgarskich Georgi Dymitrow wystąpił z nową inicjatywą, wykraczającą poza Jugosławię, a dotyczącą federacyjnego państwa ogólnobałkańskiego. Opowiedział się mianowicie za federacją bałkańsko-dunajską, obejmującą też Polskę, Czechosłowację i Grecję. (W Jugosławii jednym z twórców podobnych koncepcji był Svetozar Vukmanović). Stalin odrzucił ten pomysł. Wówczas Dymitrow zaproponował unię celną z udziałem Rumunii, Bułgarii i Albanii. W lutym 1948 roku w rozmowie z działaczami KPJ Milovanem Dżilasem i Kardeljem oraz bułgarskimi komunistami Dymitrowem, Wasylem Kolarowem i Trajczo Kostowem Stalin zażądał jak najszybszego zrealizowania federacji jugosłowiańsko-bułgarskiej, ale bez Albanii. Tymczasem Tito usiłował podporządkować sobie Albanię. Od czasów wojny stacjonowały tu wojska jugosłowiańskie, działały tu przedsiębiorstwa jugosłowiańskie a cała gospodarka albańska podporządkowana była faktycznie Belgradowi. W tym samym czasie, w kilka miesięcy po naradzie w Szklarskiej Porębie (październik 1947), powołującej do życia Kominform (Biuro Informacyjne Partii Komunistycznych i Robotniczych), odżył spór o federację. W styczniu 1948 roku moskiewska “Prawda” zaczęła niespodziewanie polemikę z prasą jugosłowiańską na temat federacji bałkańskiej. Kryło się za tym niezadowolenie Stalina z powodu zbyt samodzielnego postępowania Tity. Formalne zarzuty “Prawdy” dotyczyły metod budownictwa socjalistycznego w Jugosławii (Tito nie popierał m.in. idei kolektywizacji rolnictwa), ale wydaje się, że chodziło głównie o plany federacyjne na Bałkanach. W czerwcu 1948 roku Jugosławia i Komunistyczna Partia Jugosławii zostały wykluczone z bloku socjalistycznego. Tak rozpoczął się konflikt Jugosławii z ZSRR. Zbyt samodzielny w sporze ze Stalinem okazał się również Dymitrow, który po zaproszeniu na leczenie do ZSRR zmarł w atmosferze podejrzeń co do przyczyn jego śmierci. Podobnego losu uniknął Tito. Stalin nie tolerował niezależnego od siebie ośrodka komunistycznego. W ślad za ZSRR pozostałe państwa komunistyczne do jesieni 1949 roku zerwały kontakty gospodarcze i polityczne z Jugosławią. Pierwsza uczyniła to Albania, wypowiadając porozumienie gospodarcze z Belgradem i żądając wycofania wojsk oraz specjalistów jugosłowiańskich ze swego terytorium. W rezultacie projekty federacji z Albanią i Bułgarią nie doczekały się realizacji. Jednym z rezultatów konfliktu radziecko-jugosłowiańskiego była zmiana nastawienia państw demokracji ludowej do Jugosławii i do Tity; Albanii kierowanej przez Envera Hodżę, Wyłko Czerwenkowa w Bułgarii (po śmierci Dymitrowa), Matiasa Rákosiego na Węgrzech. Po usunięciu Gomułki i przejęciu władzy przez Bieruta także i Polska dołączyła do wrogów Jugosławii.19/ Kiedy w marcu 1943 roku Stalin storpedował po raz kolejny plany Beneša i Sikorskiego, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Anthony Eden starał się, bezskutecznie, uzyskać zgodę Stalina przynajmniej na unię bałkańską. Stalin prowadził jednak własną grę i jego nastawienie do federacji bałkańskiej zmieniało się kilkakrotnie. Początkowo opowiedział się za bilateralną współpracą bułgarsko-jugosłowiańską, którą popierali Tito i Dymitrow z nadzieją, że rozwiąże ona sporny problem Macedonii. Przywódcy Jugosławii i Bułgarii planowali w dalszej perspektywie rozszerzyć tę współpracę na państwa sąsiednie w celu stworzenia federacji. Plany współpracy dwóch państw komunistycznych wzbudziły jednak niepokój Brytyjczyków; którzy ze swej strony postulowali rozszerzenie proponowanej unii o Grecję, Turcję i Rumunię. W ten sposób w proponowanej federacji znalazłyby się także państwa prozachodnie. Proponując współpracę Jugosławii z Bułgarią, która była prawie całkowicie uzależniona od Moskwy, Stalin chciał sobie zapewnić dodatkową kontrolę nad Belgradem. Wydaje się, że bez zgody Stalina, a z inicjatywy Tito, przy cichym poparciu Dymitrowa, rozpoczęto podpisywanie serii traktatów sojuszniczych z państwami środkowoeropejskimi. Nowe państwo federacyjne miało objąć Polskę, Węgry, Czechosłowację, Jugosławię, Bułgarię, Rumunię i Albanię, co przypominało niedawne plany Beneša i Sikorskiego konfederacji Czechosłowacko-Polskiej (która później miała się połączyć, jak planowały wcześniej rządy emigracyjne w Londynie, z unią jugosłowiańsko-grecką). Tym razem osią federacji proponowanej przez Tito miał być układ jugosłowiańsko-bułgarski. Mowa była również o unii polsko-czechosłowackiej; podkreślano w tym kontekście znaczenie Polsko-Czechosłowackiej Rady Współpracy Gospodarczej. Powstała federacja środkowoeuropejska miała liczyć około 90 milionów ludzi, zajmując w Europie drugie miejsce pod względem produkcji rolnej, a trzecie (po ZSRR i Wielkiej Brytanii) pod względem produkcji przemysłowej. Taka Europa Środkowa nie podporządkowałaby się prawdopodobnie Związkowi Radzieckiemu, ale byłaby również niezależna od Zachodu. Powstałby drugi, konkurencyjny wobec ZSRR socjalistyczny twór państwowy, być może pod wieloma względami bardziej atrakcyjny, bardziej europejski i demokratyczny. Jeżeli Stalin choć przez chwilę sądził, że sfederowanie środkowoeuropejskiego regionu pod kierownictwem Tity będzie wstępem do przyłączenia całej Środkowej Europy do ZSRR, to chwila ta musiała być bardzo krótka. Niektóre kraje środkowoeuropejskie miało za sobą bogate tradycje parlamentarne (np. Czechosłowacja i Węgry), co było nie do pogodzenia z tradycją rosyjską i radziecką. Wątpliwości lub zwyczajna bezsilność mogły natomiast kierować polityką Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Brak w tym momencie historycznym przekonania Zachodu do federacji środkowoeuropejskiej wynikać mógł również z faktu, że powstawała (kon)federacja o zabarwieniu socjalistycznym, (a może nawet, co nie daj Boże komunistycznym!), jakkolwiek z silnymi powiązaniami zarówno na ,,Wschodzie”, jak i na ,,Zachodzie”. Idee komunistyczne miały w tym czasie w Europie Zachodniej wielu zwolenników (Francja, Włochy, Belgia, a wcześniej Hiszpania). Wielka Brytania i Stany Zjednoczone miały więc powody do obaw i wątpliwości. Jakkolwiek wśród federalistów środkowoeuropejskich (w Europie Środkowej i na emigracji) znajdowały się osoby o bardzo różnych poglądach politycznych, gotowe częściowo poświęcić swe poglądy polityczne dla nadrzędnej idei federacji, to ich ,,siła przebicia” w zaistniałych okolicznościach coraz bardziej słabła. Niezależnie zresztą od tego jaki ośrodek polityczny doprowadziłby do sfederowania Europy Środkowej (środkowoeuropejskie rządy emigracyjne w Londynie, czy Jugosławia Tito), było to niezgodne z ustalonymi wcześniej przez wielkie mocarstwa strefami wpływu. Wszystko to pozwoliło Stalinowi na przejście do etapu sukcesywnego podporządkowania ZSRR państw Europy Środkowej. Tito miał rację unikając pułapki Stalina i nie decydując się na unię z zależnymi od ZSRR Bułgarią i Albanią. Plany Tity sfederowania Europy Środkowej wokół Belgradu nie udały się, a Tito zmuszony został do obrony przed ZSRR suwerenności samej Jugosławii. Wkrótce rozpoczęły się prześladowania zwolenników federacji środkowoeuropejskiej w państwach zależnych od ZSRR. Do publicznej krytyki zmuszony został Georgi Dymitrow, który za federacją regionalną na Bałkanach opowiadał się już podczas I wojny światowej. (G. Dymitrow umarł w 1949 roku, w tym samym, w którym jego nazwisko pojawiło się w składzie Komisji do spraw Europy Środkowo-Wschodniej, powstałej przy Ruchu Europejskim w lecie tegoż roku. W jej skład weszli przedstawiciele Europy Środkowo-Wschodniej oraz politycy zachodni: m.in. Paul Auer, Hubert Ripka, August Rei, Julien Amery, Clement Davies, Paul Reynaud, Paul Ramadier, Ernst Pezet, Arthur Greenwood oraz Koss Vorrink. Sekretarzem tego nowo utworzonego ciała został Jan Pomian, bliski współpracownik Józefa Retingera, a przewodniczącym Harold Macmillan). Wytoczony został proces zaufanemu Dymitrowa, wicepremierowi Kostowowi za ,,zdradzieckie plany” oderwania Bułgarii od Związku Radzieckiego, a na Węgrzech skazany został na śmierć Laszlo Rajk, któremu podobnie jak Kostowowi zarzucono popieranie titoizmu. Hasło federacji regionalnej i współpracy z najbliższymi sąsiadami, do czego nawoływał już Lajos Kossuth podczas Wiosny Ludów, powróciło jednak w czasie powstania węgierskiego.20/ W Polsce nie doszło do podobnych, głośnych prześladowań w ruchu robotniczym z powodu planowanej federacji, w każdym razie niewiele o nich wiemy. Polskie media nie nadawały tej sprawie większego rozgłosu; być może dlatego, że w latach bezpośrednio po zakończeniu wojny Stalin sprawował ścisłą kontrolę przede wszystkim nad Polską i Rumunią oraz obszarem strefy radzieckiej w Niemczech. Po roku 1948, w odpowiedzi na doktrynę Trumana (doktryna ,,powstrzymywania” ogłoszona została 12 marca 1947 roku), Stalin zażądał bezwzględnej uległości we wszystkich krajach bloku. Jugosławii to już nie dotyczyło; leżała poza strefą bezpośrednich wpływów ZSRR. W tym czasie mieliśmy w Polsce ,,odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne” Władysława Gomułki, co oczywiście wiązało się częściowo ze sprawą budowy federacji w Europie Środkowej. Wcześniej sam Gomułka próbował, bezskutecznie, łagodzić spór między Stalinem a Tito i Dymitrowem. W 1956 roku, po polskim Październiku, zwolniono z więzienia Jerzego Brauna, który głosił federalizm środkowoeuropejski oparty na ideach chrześcijańskich (unionizmu - w ruchu tym pod koniec wojny działał Karol Wojtyła). W obawie jednak przed reakcją ze strony ZSRR postanowiono się Brauna pozbyć i w roku 1965 wydano paszport na wyjazd na Zachód. Do 1956 roku zarówno w polskiej prasie, jak i w pracach publicystycznych oraz naukowych o wszelkich próbach federalizacji Europy Środkowej pisano bardzo krytycznie, a po Październiku pisano krytycznie nadal, przy czym raczej unikano tego tematu.
4. Zakończenie Trudno nie dostrzec wrogości Niemiec po traktatach z 1919 roku i w całym okresie międzywojennym wobec samego istnienia Jugosławii. Hitler uważał, że należy położyć kres istnieniu Jugosławii. W literaturze zachodniej sugerowana jest nawet niejednokrotnie ciągłość między antyjugosłowiańską i antyserbską polityką Republiki Federalnej Niemiec a polityką Austro-Węgier i Niemiec od drugiej połowy XIX wieku. W poglądzie tym tkwi źdźbło prawdy, jakkolwiek jest on bardzo uproszczony. Syn Milana Dżilasa, Aleks napisał w roku 1995, że Jugosławia i jugoslawizm były najlepszym wyrazem federalizmu europejskiego. Pierwsza Jugosławia i druga Jugosławia, były trzonem stabilizacji bałkańskiej. Stanowiły one sól w oku przeciwników tej mapy politycznej, którą ustanowiono w Wersalu, a tych przeciwników było wielu. Można stwierdzić, że były to najlepsze lata w historii południowych Słowian. Aczkolwiek kraje te borykały się z wieloma trudnościami, zapewniały pokój i postęp cywilizacyjny w regionie w szerokim tego słowa znaczeniu.21/ Wydaje się, że na Jugosławii, a wcześniej na losie niedoszłego do skutku projektu federacji środkowoeuropejskiej, zaciążył fakt równoczesnej przynależności do dwóch światów: Zachodu i Wschodu. Tylko opowiedzenie się po jednej ze stron gwarantowało możliwość przetrwania. Od zmagań lewicowych federalistów środkowoeuropejskich po II wojnie światowej minęło już wiele dziesiątków lat. Z tej perspektywy można zaryzykować przypuszczenie, że opowiedzenie się po jednej ze stron nie uratowałoby wówczas środkowoeuropejskiej federacji, ale mogło uratować Jugosławię. Przez opowiedzenie się po jednej ze stron rozumiem świadomy wybór przywódców jugosłowiańskich drogi zachodnioeuropejskiej socjaldemokracji. Innym, ważnym sposobem na uratowanie Jugosławii mógł być skuteczny dialog między katolicyzmem a prawosławiem na poziomie globalnym i regionalnym. Czy to było możliwe wtedy, nie wiem, ale historia nie ma zamiaru zakończyć swego biegu... Obecnie należy przywrócić historyczną pamięć o wydarzeniach sprzed lat. Tym bardziej, że idea środkowoeuropejska, kształtowana w regionie m.in. przez agrariuszy i lewicę, nigdy nie była sprzeczna z popieraną - kiedyś i teraz - przez większość społeczeństwa polskiego, koncepcją zjednoczenia całej Europy. Różnica polega tylko na tym, że według zamysłów federalistów środkowoeuropejskich – niezależnie od ich przynależności partyjnej – do zjednoczonej Europy zmierzać miały wcześniej sfederalizowane europejskie regiony, a w chwili obecnej do Unii Europejskiej – do której, co nie jest wykluczone, wstąpi w przyszłości również i Rosja - przystępują z regionu Środkowej Europy oddzielne państwa. W interesie państw bałkańskich, a państw byłej Jugosławii w szczególności, leży obecnie, aby znalazły się one jaknajszybciej po jednej stronie; w Unii Europejskiej.
----------- 13/ Marek Waldenberg, Ibidem, s. 71-72 14/ Antoni Giza i Janusz Gmitruk, Tajne raporty z Jugosławii, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa, 2002, s. 50-54 15/ Marek Waldenberg, Ibidem, s. 71-72 16/ Leszek Podhorecki, Ibidem, s. 165-176 17/ Marek Waldenberg, Ibidem, s. 51-53 18/ Feliks Gross, Ibidem, s. 44-48, 60-61 19/ Leszek Podhorecki, Ibidem, s. 182-186 20/ Jeremi Sadowski, Polski federalizm po Jałcie, Respublica, 2, 2006, s. 86-88, 101 21/ Marek Waldenberg, Ibidem, s. 93-94, 116, |