Paweł Bożyk

Społeczna gospodarka rynkowa:

geneza i ewolucja idei

  1. Geneza społecznej gospodarki rynkowej.
  2. Pierwsze pomysły na temat stworzenia bardziej ucywilizowanego kapitalizmu w porównaniu z jego wersją z końca dziewiętnastego i początku dwudziestego wieku pojawiły się po wielkim kryzysie gospodarczym 1929/1933. Kryzys zrujnował miliony miejsc pracy, pozostawiając bez środków do życia dziesiątki milionów ludzi. Ówczesny kapitalizm nie znał metod przeciwdziałających nędzy i ubóstwu; każdy musiał radzić sobie sam. Szczególnie intensywnie pracowali nad wyjściem z tego dylematu Szwedzi, wprowadzając nowe rozwiązania systemowe mające zapobiec narastającym patologiom.

    Po drugiej wojnie światowej prace nad koncepcją społecznej gospodarki rynkowej uległy intensyfikacji. Były tego trzy podstawowe przyczyny:

    - po pierwsze, potrzeba przeciwstawienia polityki socjalnej w Europie Zachodniej realnemu socjalizmowi, wprowadzanemu przez Związek Radziecki w Europie Środkowej i Południowej,

    - po drugie, konieczność udzielenia pomocy społecznej społeczeństwom Europy Zachodniej poważnie dotkniętym przez drugą wojnę światową,

    - po trzecie wreszcie, chęć ucywilizowania żywiołowego kapitalizmu sprzed drugiej wojny światowej, wzorującego się na rozwiązaniach amerykańskich.

    Niekwestionowane zasługi w wypracowaniu koncepcji społecznej gospodarki rynkowej mają dwaj politycy niemieccy; Ludwig Erhard i Alfred Mueller-Armack. W efekcie ich prac zapoczątkowanych tuż po wojnie, już w 1948 roku Niemcy przeszły z nakazowo-rozdzielczej gospodarki wojennej do społecznej gospodarki rynkowej, czemu sprzyjała funkcja kanclerza, pełniona przez Ludwiga Erharda.

    Niemiecka koncepcja społecznej gospodarki rynkowej oparta została na tzw. ordoliberalizmie, a więc “uporządkowanym” liberalizmie, eliminującym mankamenty dziewiętnastowiecznego kapitalizmu. Ordoliberalizm usiłował pogodzić gospodarkę rynkową z bezpieczeństwem i sprawiedliwością społeczną, kładąc akcent na politykę rozwoju gospodarczego. Zdaniem zwolenników tego sposobu myślenia długofalowy rozwój gospodarczy jest najlepszą drogą rozwiązywania problemów społecznych.

  3. Podstawowe cechy społecznej gospodarki rynkowej.
  4. Wprowadzoną po wojnie w Niemczech, Szwecji, Wielkiej Brytanii i innych krajach społeczną gospodarkę rynkową scharakteryzować można w oparciu o:

    - odmienne od stosowanych w przeszłości zasady systemowe, stanowiące podstawę jej funkcjonowania,

    - nadrzędną rolę państwa w stosunku do innych podmiotów gospodarczych,

    - dominującą rolę budżetu państwa w finansowaniu potrzeb społecznych.

    Podstawową zasadę społecznej gospodarki rynkowej stanowiła harmonizacja celów społecznych i gospodarczych. Tam, gdzie zaspokajanie potrzeb społecznych koliduje z rozwojem gospodarczym, pierwszeństwo powinna mieć gospodarka, tam jednak, gdzie żywiołowość rynku rodzi negatywne skutki społeczne, obowiązkiem państwa jest przeciwdziałanie tej żywiołowości i obrona interesu społecznego. Jednocześnie państwo powinno występować przeciwko konfliktowi interesów, zwłaszcza pomiędzy pracodawcami i pracobiorcami.

    Gwarantem realizacji tych zasad miało być silne państwo pełniące nadrzędne funkcje w stosunku do innych podmiotów gospodarczych. Przy pomocy polityki makroekonomicznej państwo miało wpływać przede wszystkim na realizację podstawowych celów społecznej gospodarki rynkowej, w tym zwłaszcza pełnego zatrudnienia. Jednocześnie państwo powinno przeciwdziałać zbyt dużym i nieuzasadnionym rozpiętościom w dochodach, wykorzystując do tego politykę podatkową.

    Ponadto, zapobiegając konfliktom społecznym, państwo doprowadzać powinno do zawierania porozumień zbiorowych między pracodawcami i pracobiorcami, reprezentowanymi przez związki zawodowe. Wreszcie państwo wspierać powinno uczestnictwo pracowników w kierowaniu przedsiębiorstwami poprzez ich udział w zarządach przedsiębiorstw.

    W warunkach społecznej gospodarki rynkowej wprowadzonej po II wojnie światowej budżet był podstawowym narzędziem służącym państwu do realizacji celów społecznych. Dotyczyło to w pierwszym rzędzie wypłacania przez państwo zasiłków dla bezrobotnych. Państwo finansowało też z budżetu rozwój służby zdrowia, szkolnictwa wszystkich szczebli, obiektów socjalnych takich jak żłobki, przedszkola, domy opieki nad ludźmi starszymi i nieuleczalnie chorymi itp. Również państwo przeznaczało z budżetu nakłady na rozwój infrastruktury sektora publicznego, a więc kin, teatrów, dróg, metra itp.

  5. Wpływ globalizacji gospodarki światowej na zmianę zasad społecznej gospodarki rynkowej.
  6. Gdy na początku lat osiemdziesiątych, najpierw w Stanach Zjednoczonych a następnie w Wielkiej Brytanii, oparto politykę gospodarczą na zasadach neoliberalizmu, rozpoczął się w Europie proces odchodzenia od społecznej gospodarki rynkowej. Polityka neoliberalna zasadniczo zmieniała bowiem kanony funkcjonowania gospodarki kapitalistycznej, wprowadzone jeszcze w latach trzydziestych w postaci doktryny keynesizmu. To keynesizm umożliwił wypracowanie w Europie zasad społecznej gospodarki rynkowej. Zalecał on bowiem prowadzenie przez silne państwo polityki interwencjonizmu, przeciwdziałającej bezrobociu, wykorzystującej budżet do oddziaływania na koniunkturę gospodarczą i bilans płatniczy.

    W Stanach Zjednoczonych polityka interwencjonizmu państwowego - aczkolwiek również oparta na keynesizmie - nigdy nie była tak rozbudowana, jak w Europie. Nie stworzyła więc warunków sprzyjających powstaniu społecznej gospodarki rynkowej. Polityka neoliberalna nie oznaczała więc dla Amerykanów tak radykalnej zmiany warunków społecznych, jak w Europie, choć i tu doprowadziła do widocznego ograniczenia świadczeń socjalnych, zwiększenia bezrobocia itp.

    W Europie Zachodniej neoliberalizm ostrze krytyki skierował przeciwko społecznej gospodarce rynkowej. Obarczono ją odpowiedzialnością za niedostatki keynesizmu w zmienionych warunkach gospodarczych, spowodowanych kryzysem surowcowo-energetycznym zapoczątkowanym w połowie lat siedemdziesiątych. Wydatki na cele socjalne uznano za marnotrawstwo środków nie pozwalające Europie konkurować ze Stanami Zjednoczonymi w warunkach globalizacji światowej. Stany Zjednoczone bowiem, wprowadzając gospodarkę neoliberalną, rozpoczęły jednocześnie upowszechnianie w świecie idei globalizacji, oznaczającej wolny dostęp dla towarów, usług, kapitału, siły roboczej i technologii do wszystkich rynków. Globalizacja w rozumieniu amerykańskim oznaczać powinna upowszechnienie liberalnych rozwiązań w całym świecie.

    W efekcie zmienić się powinny zasady funkcjonowania gospodarki kapitalistycznej. Liberalizm nie toleruje bowiem rozbudowanej własności publicznej i silnego państwa, finansującego z budżetu sektor socjalny oraz inwestującego w ten sektor. W myśl upowszechnianej nowej ideologii rodem z teorii Miltona Friedmana, własność publiczna jest mniej efektywna, niż prywatna, wydatki budżetowe są stratą środków, a świadczenia socjalne państwa powinny być zastąpione wydatkami z indywidualnych budżetów.

    a/ Wielka Brytania.

    Pierwszym krajem europejskim, który poparł amerykańską koncepcję globalizacji gospodarki światowej w ujęciu neoliberalnym, była Wielka Brytania. W konsekwencji Wielka Brytania przystąpiła do demontażu społecznej gospodarki rynkowej. Zapoczątkowali to konserwatyści na czele z premierami Margaret Thatcher, a następnie Johnem Majorem. Po 1997 roku tę drogę kontynuowała także Labour Party.

    Margaret Thatcher w pierwszej kolejności sprywatyzowała własność publiczną nawet w tych sektorach, które w Wielkiej Brytanii nigdy nie były prywatne (np. koleje). Jednakże po negatywnych doświadczeniach musiała część przedsiębiorstw zrenacjonalizować. Zerwane zostały jednocześnie zbiorowe układy pracy, w ich miejsce wprowadzono zdecentralizowane – sektorowe negocjacje między pracodawcami a związkami zawodowymi. W ślad za tym zasada pełnego zatrudnienia została zastąpiona zatrudnieniem na czas określony, co znacznie ułatwiło zwalnianie pracowników. Wszystko to razem doprowadziło do pogorszenia warunków pracy, niższej płacy i gorszej ochrony pracy.

    Jednocześnie rząd Margaret Thatcher ograniczył wydatki socjalne na ochronę zdrowia i wypoczynek, na żłobki, przedszkola i szkoły, na infrastrukturę socjalną. Podniesiono wiek emerytalny.

    Głównym celem polityki rządu stało się zwalczanie inflacji. Przedsiębiorstwa położyły akcent na obniżkę kosztów i wzrost zysków. Zrezygnowano z udziału przedstawicieli pracobiorców w zarządach przedsiębiorstw.

    Po zdobyciu władzy przez Labour Party rząd na czele z Tony Blairem nie przystąpił do odbudowy społecznej gospodarki rynkowej; wręcz przeciwnie – kontynuował jej demontaż. Wykorzystano do tego ideologię tzw. “trzeciej drogi”. Zgodnie z nią w Wielkiej Brytanii i innych krajach Europy Zachodniej poziom dochodów osobistych jest już tak wysoki, że wiele bezpłatnych świadczeń państwa można śmiało skomercjalizować. W następstwie zwiększy się skuteczność i efektywność działania sfery publicznej.

    Tony Blair odżegnał się od sztandarowych haseł państwa opiekuńczego; jego zdaniem zwolennicy państwa opiekuńczego błędnie interpretują pojęcie sprawiedliwości społecznej, postulując równość w podziale dochodu narodowego zamiast równych szans i możliwości tworzenia tego dochodu. Postępowanie zgodnie z zasadą równości w podziale dochodu narodowego prowadzi do umacniania się tendencji wysuwających na pierwszy plan prawa obywateli zamiast ich obowiązków. W efekcie zarówno obywatele, jak też całe grupy społeczne żądają od państwa coraz większych ustępstw, zrzucając z siebie odpowiedzialność za wykształcenie, ochronę zdrowia, zatrudnienie itp. Rośnie przy tym nie tylko poziom żądań, lecz także liczba żądających.

    Zdaniem T. Blaira społeczna gospodarka rynkowa nie pozostaje bez wpływu na funkcjonowanie gospodarki. Rozszerzanie zakresu świadczeń społecznych rodzi bowiem tendencję do zwiększania redystrybucji dochodu narodowego; w konsekwencji budżet państwa staje się głównym narzędziem polityki gospodarczej. Rosnące wydatki budżetowe zmuszają państwo do nakładania wysokich podatków i innych obciążeń na przedsiębiorstwa oraz osoby fizyczne. Obniża to ich możliwości inwestycyjne, rodzi stagnację, a w następstwie ogranicza zakres świadczeń społecznych. Pojawiają się tendencje do wzrostu bezrobocia, inflacji i wielu innych patologii.

    Głosząc tego typu poglądy T. Blair stał się obrońcą liberalnych podstaw gospodarki brytyjskiej; jego tezy pozostają bowiem w całkowitej zgodzie z twierdzeniami neoliberałów. Pierwsze twierdzenie to wolność, wyrażająca się w nieskrępowanej działalności gospodarczej. Drogą prowadzącą do tej wolności jest deregulacja, a więc sprowadzenie roli państwa do kreowania prawa, dbania o to, by prawo to było przestrzegane, oraz zapobiegania wszelkim zakłóceniom wolnego rynku i wolnego handlu. Realizacja tej zasady wymaga maksymalnego zmniejszenia zakresu redystrybucji dochodu narodowego, a co za tym idzie – ograniczenia roli budżetu. Znaczenie podatków powinno więc systematycznie maleć, co – zdaniem liberałów – prowadzi do wzrostu skłonności do inwestowania i postępu technologicznego. Obniżce podatków i zmniejszeniu zakresu redystrybucji dochodu narodowego towarzyszyć musi ograniczenie świadczeń społecznych i stopnia wspomagania przez państwo działalności gospodarczej. Ochrona zdrowia, edukacja, kultura powinny być odpłatne. Deficytową produkcję należy zlikwidować. Wtedy dopiero wzrośnie rentowność i zainteresowanie inwestycjami.

    Zamiast koncentrować uwagę na redystrybucji dochodu narodowego państwo – zdaniem T. Blaira – powinno sprzyjać rozwojowi gospodarczemu, który jest kluczem do wzrostu zatrudnienia i likwidacji bezrobocia, do wzrostu dobrobytu i ograniczania ubóstwa, a w konsekwencji prowadzi do zmniejszania zapotrzebowania na pomoc socjalną państwa w tradycyjnej postaci.

    Działalność opiekuńczą państwa w tradycyjnym rozumieniu należy – według T. Blaira – odesłać do lamusa. Co najwyżej w sytuacjach wyjątkowych, w odniesieniu do środowisk patologicznych, państwo mogłoby stosować tradycyjne formy wspomagania – zapewniając minimalny poziom konsumpcji, dofinansowując z budżetu służbę zdrowia czy domy opieki społecznej – choć i w tej dziedzinie lepszym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie instytucji charytatywnych.

    Podstawowym obowiązkiem państwa staje się natomiast tworzenie warunków sprzyjających wzrostowi zatrudnienia, podniesieniu poziomu wykształcenia i wyższym dochodom; wtedy wszystkie inne problemy społeczne zostaną automatycznie rozwiązane. Wzrost zatrudnienia – to nie tyle roboty publiczne, czy innego typu inwestycje państwowe, lecz tworzenie warunków sprzyjających rozwojowi przedsiębiorstw prywatnych. Służyć temu winna przede wszystkim odpowiednia polityka makroekonomiczna, sprzyjająca likwidacji inflacji, równoważeniu budżetu, zapobieganiu wzrostowi długu publicznego, stabilizacji walutowej itp. Drogą do podnoszenia poziomu wykształcenia, dokształcania i przekwalifikowywania bezrobotnych, a także zmiany struktury zawodowej ludności powinno być sprzyjanie przez państwo rozwojowi szkolnictwa wszelkiego typu. Inwestowanie w kapitał ludzki jest najlepszą formą pomocy społecznej – twierdził T. Blair.

    Obywatele, którym państwo stworzy odpowiednie warunki do podejmowania pracy, podnoszenia wykształcenia i zwiększania dochodów, sami zapewnią sobie odpłatny dostęp do służby zdrowia i ubezpieczeń społecznych. Państwo czuwać powinno wyłącznie nad tym, by zasady funkcjonowania sfery opieki socjalnej były bez zarzutu, gwarantując równe prawa wszystkim zainteresowanym.

    b/ Niemcy i inne państwa Europy kontynentalnej.

    Niemcy, Francja i pozostałe państwa Europy kontynentalnej, w odróżnieniu od Wielkiej Brytanii, z opóźnieniem i z większą ostrożnością przystąpiły do podporządkowywania swej polityki ekonomicznej doktrynie neoliberalnej i zasadom globalizacji gospodarki światowej. Wynikało to z głębszego osadzenia filarów społecznej gospodarki rynkowej na gruncie tych krajów.

    Dotyczyło to przede wszystkim Niemiec, które przez prawie pół wieku przyzwyczajały swoich obywateli do szerokiego wachlarza świadczeń socjalnych ze strony państwa, do aktywnego programu walki z bezrobociem, wysokich zasiłków dla bezrobotnych, bezpłatnej służby zdrowia, do układów zbiorowych pracodawców ze związkami zawodowymi, do udziału reprezentantów pracowników w zarządach przedsiębiorstw, do spłaszczania dochodów, do wyższego opodatkowania bogatszych w porównaniu z biedniejszymi.

    Przez cały okres powojenny rządy socjaldemokratyczne umacniały ten system, rządy chadeckie zaś tolerowały go, nie chcąc wchodzić w konflikt ze związkami zawodowymi w obawie przed utratą poparcia pracowników w wyborach parlamentarnych. Dopiero w latach dziewięćdziesiątych, gdy w wyniku błędów popełnionych przez chadeków w procesie zjednoczenia Niemiec sytuacja gospodarcza uległa znacznemu pogorszeniu, główną krytykę skierowano na społeczną gospodarkę rynkową. To ją zaczęto obciążać odpowiedzialnością za deficyt w budżecie państwa, wzrost inflacji i bezrobocie. Stąd próby stopniowego demontażu państwa opiekuńczego poprzez zmniejszanie progresji podatkowej, zastępowanie zatrudnienia bezterminowego kontraktami terminowymi, ograniczanie bezpłatnej opieki zdrowotnej, zmniejszenie wydatków z budżetu na cele socjalne, pozbycie się przedstawicieli pracobiorców z zarządów firm itp. Rząd chadecki dokonywał tych zmian pragmatycznie, traktując je jako konieczność uzasadnioną poprawą kondycji gospodarki.

    Zdobycie władzy przez socjaldemokratów na czele z G. Schroederem zmieniło metody demontażu społecznej gospodarki rynkowej, czyniąc z tego manifest programowy lewicy. Schroeder nawiązał w tej dziedzinie ścisłą współpracę z T. Blairem, przyjmując podstawowe założenia tzw. “trzeciej drogi”. O ile jednak Brytyjczycy ze zrozumieniem przyjmowali demontaż społecznej gospodarki rynkowej, o tyle Schroeder napotkał w tej dziedzinie silny opór związków zawodowych, co ostatecznie skończyło się utratą władzy przez koalicję SPD-Zieloni.

    c/ Szwecja i inne kraje skandynawskie.

    W porównaniu z Wielką Brytanią i Niemcami Szwecja i pozostałe kraje skandynawskie przez cały okres powojenny miały najbardziej rozbudowane świadczenia w ramach społecznej gospodarki rynkowej.

    Dotyczyło to przede wszystkim sektora własności publicznej, który obejmował nie tylko infrastrukturę gospodarczą, lecz także niektóre rodzaje produkcji przemysłowej. Większą rolę odgrywał również budżet, z którego finansowano szeroki wachlarz świadczeń socjalnych, naukę i szkolnictwo wyższe, służbę zdrowia i ubezpieczenia, wypłacano zasiłki dla bezrobotnych, a także inwestowano w rozwój sektora socjalnego.

    Silniejsze niż w innych krajach były w Szwecji związki zawodowe, które w oparciu o układy zbiorowe strzegły interesów pracowniczych. Ze stalową konsekwencją starano się wymóc na rządzie realizację zasady pełnego zatrudnienia i ograniczania rozpiętości w dochodach. Powszechnie znane były szwedzkie podatki progresywne, zmuszające osoby o wysokich dochodach do ucieczki z nimi do krajów, gdzie podatki były niższe.

    Liczące się osiągnięcia odnotowali Szwedzi w rozwoju taniego budownictwa mieszkaniowego, w likwidacji bezdomności i innych form nędzy widocznej w wielu innych krajach. Ważną rolę odegrały w tej dziedzinie względnie wysokie zasiłki dla bezrobotnych i wyższa niż gdzie indziej płaca minimalna. Szczególnie spektakularne efekty uzyskała jednak Szwecja w szkolnictwie wszystkich szczebli, rozwijanym na koszt państwa. Wpłynęło to niezwykle pozytywnie na konkurencyjność szwedzkiej gospodarki. Podobne wyniki osiągnęła Finlandia.

    Zahamowanie tempa rozwoju gospodarki szwedzkiej, jakie miało miejsce na początku lat dziewięćdziesiątych, stało się sygnałem do ataku neoliberałów na społeczną gospodarkę rynkową w tym kraju. W konsekwencji socjaldemokraci utracili władzę, zaś rząd prawicowy przystąpił do demontażu państwa opiekuńczego. Uznał on Szwecję za chore ekonomicznie państwo Europy z rozbudowanym nieefektywnym sektorem publicznym, deficytowym budżetem absorbującym zbyt dużą część dochodów obywateli poprzez wysokie podatki progresywne, marnotrawiącym środki budżetowe na cele socjalne itp.

    Wyrazem reform przeprowadzonych przez konserwatystów stała się denacjonalizacja w postaci sprzedaży udziałów państwa w przedsiębiorstwach, a także prywatyzacja innych form własności publicznej. Zmniejszono podatek od zysku, ograniczono obciążenia podatkowe najbogatszych, jednocześnie obniżono zasiłki dla bezrobotnych i zrezygnowano z części inwestycji socjalnych państwa.

    Po siedmiu latach sprawowania rządów przez liberalną prawicę Szwedzi odrzucili negatywne efekty reform, dając temu wyraz w dopuszczeniu socjaldemokratów do władzy w kolejnych wyborach. Rządy socjaldemokratów skutecznie wykorzystały otrzymaną szansę, odbudowując na wielu odcinkach społeczną gospodarkę rynkową. Powrócono przede wszystkim do poziomu inwestycji socjalnych sprzed 1991 roku w rozwój służby zdrowia, edukacji, szkolnictwa wyższego, obiektów opieki socjalnej, w tym żłobków, przedszkoli, domów opieki nad ludźmi w zaawansowanym wieku. Jednocześnie ponownie zwiększono wydatki z budżetu na służbę zdrowia, szkolnictwo wyższe i opiekę socjalną. Rozszerzono zakres sektora publicznego. Podniesiono poziom zasiłków i emerytur. W zapobieganiu bezrobociu szczególną uwagę skierowano na dokształcanie i przekwalifikowywanie pracowników w ścisłej korelacji z potrzebami przemysłu, usług i innych sektorów gospodarki, a także sfery socjalnej.

  7. Stan obecny i przewidywane kierunki zmian społecznej gospodarki rynkowej.
  8. “Stan posiadania” społecznej gospodarki rynkowej jest obecnie w Europie niejednolity. W największym stopniu została ona ograniczona w Wielkiej Brytanii, gdzie po 25 latach “reformowania” społecznej gospodarki rynkowej pozostało po niej niewiele. Państwo pomaga jeszcze ludziom z marginesu, starając się jednocześnie w maksymalnym stopniu przerzucić ciężar tej opieki na organizacje i instytucje charytatywne, zapewniające bezpłatne noclegownie i wyżywienie. Podstawowa pomoc lekarska oferowana tej grupie Brytyjczyków znalazła się w stanie całkowitej degradacji, upodabniając się do rozwiązań amerykańskich. O ile jednak pierwsza kadencja rządów Labour Party minęła w atmosferze akceptacji dokonywanych zmian, o tyle drugiej kadencji towarzyszyły już głosy niezadowolenia. Tony Blair ustąpił ze stanowiska premiera nie tylko dlatego, że obiecał swemu koledze z partii, iż odda mu władzę po dziesięciu latach, lecz przede wszystkim dlatego, że krytyka jego polityki stawała się coraz głośniejsza. Wbrew oczekiwaniom demontaż społecznej gospodarki rynkowej wcale nie przyspieszył dynamiki rozwoju tego kraju i nie wpłynął zasadniczo na wzrost jej konkurencyjności. Można więc przypuszczać, iż środki, które uprzednio płynęły do warstw biedniejszych, obecnie znajdują się w rękach warstw najbogatszych. Ta grupa jest też najbardziej zadowolona z ewolucji systemu społecznego w Wielkiej Brytanii.

    W Niemczech społeczna gospodarka rynkowa wciąż ma się dobrze, choć jej formy i zakres uległy ograniczeniu. Zahamowanie demontażu społecznej gospodarki rynkowej w tym kraju stało się możliwe m.in. w wyniku utraty władzy przez socjaldemokratów i zaniechania naśladowania doświadczeń brytyjskich. Rząd chadecki z większą ostrożnością w porównaniu z rządem socjaldemokratycznym podchodzi do demontażu instytucji i likwidacji narzędzi społecznej gospodarki rynkowej, stabilizując istniejące wciąż rozwiązania w tej dziedzinie.

    Niemcy bardziej wierzą w porządek prawny, niż w “niewidzialną rękę rynku”, czego wyrazem jest ważna rola budżetu w finansowaniu świadczeń socjalnych, prowadzona polityka zwalczania bezrobocia, zróżnicowane i progresywne podatki, polityka wspierania budownictwa mieszkaniowego, a także pomoc państwa dla małych i średnich przedsiębiorstw.

    Nic nie wskazuje na to, by Niemcy wzorem Wielkiej Brytanii w przyspieszonym tempie zlikwidowały społeczną gospodarkę rynkową, wprowadzając u siebie rozwiązania amerykańskie. Rząd chadecki jest świadomy, iż groziłoby mu to utratą władzy w najbliższych wyborach.

    Całkowicie niezagrożona jest natomiast pozycja społecznej gospodarki rynkowej w Szwecji i innych państwach skandynawskich. Krótkie doświadczenia Szwecji, związane z likwidacją tej gospodarki w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych, spotkały się z ostrą krytyką społeczeństwa i odsunięciem neoliberałów od władzy. Jednocześnie socjaldemokraci otrzymali przyzwolenie na dalsze umocnienie instytucji społecznej gospodarki rynkowej.

    Doświadczenia szwedzkie są najlepszym dowodem na tezę, iż świadczenia socjalne państwa, nakłady ponoszone na rozwój bezpłatnej służby zdrowia, edukacji, szkolnictwa wyższego, a także na wypoczynek, na rozwój socjalnego budownictwa mieszkaniowego, nie są stratą środków wypłacanych z budżetu, lecz przynoszą niekwestionowane efekty. Należy do nich wzrost kwalifikacji zawodowych ludności, poprawa stanu zdrowia i związana z nią obniżka nakładów na leczenie, większa dyscyplina pracy, poprawa jej jakości. Ograniczanie rozpiętości w dochodach staje się współcześnie ważniejszym czynnikiem podnoszenia wydajności pracy, niż rozwiązanie amerykańskie w postaci różnicowania rozpiętości w dochodach.