|
Ekonomia dla każdego W bogatym dorobku wybitnego znawcy ekonomii światowej, jakim jest prof. Paweł Bożyk, przybyła nowa pozycja. Jest nią przekrojowe dzieło “Międzynarodowe stosunki ekonomiczne. Teoria i polityka”, Warszawa 2008, str. 424, które ukazało się nakładem Polskiego Wydawnictwa Ekonomicznego. Recenzent Trybuny tak pisze o tej publikacji: “Nowa książka prof. Pawła Bożyka o międzynarodowych stosunkach gospodarczych w zasadzie jest podręcznikiem akademickim. Autor pisze jednak o tych trudnych sprawach językiem tak prostym, że polecamy ją wszystkim, którzy interesują się współczesnymi problemami gospodarki światowej. Lektura tej książki pozwala zrozumieć skomplikowane problemy międzynarodowych rynków walutowych, zadłużenia międzynarodowego, integracji i globalizacji, a także kwestie międzynarodowego handlu towarami i usługami oraz międzynarodowych przepływów kapitału, siły roboczej i technologii”. Problemy międzynarodowych stosunków gospodarczych, szczególnie w kontekście globalizacji zostały przez prof. P. Bożyka zarysowane wcześniej w książce “Globalizacja i zmiany w zagranicznej polityce ekonomicznej”, która ukazała się przed dwoma laty nakładem wydawnictwa Ashgate Publishing Limited Alderchot i była popularyzowana równocześnie w Anglii i Chinach. Dr Janusz Dąbrowski pisał wtedy, że “Paweł Bożyk patrzy na globalizację obiektywnie, dostrzegając zarówno jej pozytywne, jak i negatywne strony i raczej nie można go nazwać entuzjastą procesu, w którym wciąż największe korzyści odnoszą najbogatsze państwa, a wzrost gospodarczy słabszych państw jest niemal całkowicie podporządkowany interesom wielkich korporacji.” Na okładce “Międzynarodowych stosunków ekonomicznych” widnieje globus-jabłko z naszkicowaną mapą kontynentów. Globus jest widomym znakiem, że sieć powiązań ekonomicznych szczelnie oplotła kulę ziemską, ale nawiązanie do jabłka może oznaczać, że ekonomia to owoc apetyczny, lecz trzeba mieć mocne zęby, żeby go ugryźć. Radzimy pospieszyć się z wizytą w księgarni, gdyż książki prof. P. Bożyka mają to do siebie, że rozchodzą się jak świeże bułeczki. |