|
Kto do Parlamentu Europejskiego? 5 listopada spotkali się działacze warszawskiego Ruchu Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka. Tematem narady były przyszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego. Debatę prowadził dr Janusz Dąbrowski przewodniczący warszawskiej struktury ROG. W zagajeniu postawił pytanie: czy powinniśmy przymierzać się do udziału w wyborach, które odbędą się 6 czerwca 2009 roku. Mieczysław Kozłowski poinformował, że 22 listopada odbędzie się Rada Konsultacyjna Kongresu Porozumienia Lewicy, która zajmie się sprawą wyborów do PE. Nasze dzisiejsze spotkanie służy wypracowaniu opinii, którą przeniesiemy na forum Rady Konsultacyjnej KPL. Wacław Tomasiak podkreślił, że w tych wyborach powinniśmy wystąpić jako jeden blok, co będzie sygnałem, że lewica nie działa już w rozdrobnieniu. Warto tez pamiętać, że skoro jesteśmy w mediach izolowani, to takie wystąpienie służy promocji naszego programu. Marian Czeladzki był zdania, że nasz udział w wyborach warto rozważyć dopiero wtedy, kiedy będziemy mieli stosownych kandydatów. Jerzy Gwiaździński zauważył, że musimy wyciągnąć wniosek z naszego rozdrobnienia. Samodzielny start naszej organizacji może się skończyć niepowodzeniem. Dlatego powinniśmy iść "szerszą falą". W tych wyborach należy postawić na ludzi młodych otwartych na świat i jego problemy. Władysław Bujwid podniósł kwestię, że jeśli chcemy mieć przedstawicieli lewicy w PE to trzeba postawić na kandydatów, którzy mają szansę być wybrani. Pytanie jest takie, czy uda nam się porozumieć z SLD, aby zwiększyć szanse całej formacji. Jeśli będą dwa lub więcej komitetów wyborczych lewicy to szanse te będą mniejsze. Janusz Dąbrowski bronił tezy, że partie lewicowe muszą współpracować ze związkami zawodowymi także w sprawie wyborów do PE. Obecnie sytuacja jest taka, że rządząca Platforma Obywatelska idzie na konfrontację ze związkami zawodowymi i my musimy związkowcom okazać nasze poparcie. Marian Kargol podniósł wątek dotyczący stawiania na działaczy młodych i z natury rzeczy dynamicznych. Promowanie młodych lewicowców ma sens, jeśli będzie to działanie z założeniem pewnej perspektywy. Jerzy Wiśniewski zapewnił, że jego Związek Żołnierzy i Oficerów Rezerwy jest zainteresowany, aby w PE zasiedli przedstawiciele lewicy. Do tego potrzebna jest szersza koalicja. Nawet jeśli wybory nie okażą się naszym sukcesem to będą szansą do pokazania się naszej organizacji na forum publicznym. Debatę podsumował Janusz Dąbrowski. Stwierdził, że z dyskusji wynika, że nie chcemy polaryzacji stanowisk i dlatego nie będziemy przegłosowywać żadnej uchwały. Trzeba tę sprawę przenieść na forum Rady Konsultacyjnej KPL. Bardzo cenna jest idea, że chcemy stawiać na młodych i kompetentnych ludzi. Budujące jest także to, że prawie wszystkie głosy w dyskusji wykazały nasze pozytywne nastawienie do aktywnego udziału ROG w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego. Oprac. M.K. |